23 czerwca
Wybrałam się dzisiaj na spacer po lesie bielańskim, było pięknie, lipy jeszcze pachną, mało ludzi, dużo ptaków … Tak wędrując dotarłam do 17- to wiecznego pokamedulskiego kościoła, pod wezwaniem Niepokalanego Poczęcia NMP, pamiętam ten kościół z przed lat, gdy wędrowaliśmy nad Wisłą w czasach kiedy nie było jeszcze Wisłostrady, a tereny nadwiślańskie nosiły u nas wdzięczną nazwę "Dzicz" Ten kościół był naszym punktem orientacyjnym ..Teraz wokół niego wyrosło mnóstwo ważnych i ciekawych instytucji z których jedna nosi nazwę "Dobre Miejsce" Weszliśmy do kruchty, pachniało kadzidłem a za zamkniętymi szklanymi drzwiami prowadzącymi do środka w ramie umocowanej na statywie, cos ruchomego? telewizja? to obraz szczęśliwej rodziny jerzyków! piękny ,wyraźny ! na ścianie kruchty obok wejścia tablice informacyjne o ochronie jerzyków, na nich logo "Towarzystwa Przyrodniczego "Bocian"
Na stronie internetowej tego towarzystwa wyczytałam informacje o historii gniazd jerzyków na wieży kościoła, o ks. proboszczu Wojciechu Drozdowiczu, który trzy lata temu jerzyki tu zaprosił, zbudował dla nich skrzynki lęgowe i wabił je nagranymi głosami ich pobratymców, żeby zachęcić je do osiedlenia się tutaj -
w tym "Dobrym miejscu" pełnym dobrych ludzi!
Ksiądz Wojciech podłączył kamerę, z której obraz wnętrza budki jest transmitowany na ekran monitora, ustawiony przy wejściu do kościoła. W ten sposób każdy może obserwować życie rodzinne jerzyków bez wchodzenia na wieżę. Możliwe, że w przyszłości będziemy je mogli oglądać za pośrednictwem Internetu.
Wklejono z <
www.bocian.org.pl/artykuly/jerzykowe-obserwatorium>
www.bocian.org.pl/artykuly/jerzykowe-obserwatorium
pod tym linkiem wiele ciekawych informacji i zdjęć o historii gniazd, o współpracy ks.Drozdowicza z prof.Maciejem Luniakiem i tow."Bocian"