11.10.2011
godz.12;47 - 13;52
xavi : Witaj Ada, witajcie goście w Sokoła zaklęci Byłam u Swift, niestety całą swoją słodką postacią zasłania małe Pozwól Ada, że przysiądę się do Ciebie i przy kawie dla odmiany popatrzę na jakiegoś czworonoga.Dziś kiepsko się czuję, szykuje mi się jakaś wypluwka. Wczoraj z powodów depresyjnych spowodowanych pogodą, pożarłam prawie całą lodówkę.A czego tam nie było i boczniak i pleśniak i śledzik,poprawiłam puszką groszku konserwowego i orzechami.Na kolac
xavi : kolację tylko 3 jabłka i ciastka Wizja kusego topu oddala się
xavi : No i guźce poszły, mniej więcej tak samo zachowuję się nad wodą jak one Może nie szoruję tyłkiem o podłoże i nie ocieram się przy brzegu, ale to taplanie w wodzie bliźniaczo podobne do zachowania Xavi . Z niewyjaśnionych do tej pory powodów, Xavi tonie, pozostaje tylko wdzięczne taplanie przy brzegu (widok tylko dla ludzi o mocnych nerwach).Czas do Donicy
xavi: Widziałam Ada No to teraz informacja, o upośledzeniu Xavi i jej braku umiejętności pozostania na powierzchni, zostanie zapisana po wsze czasy na forum. Mam nadzieję, że żadne spotkanie integracyjne nie odbędzie się nad wodą No to lecę do Donicy.
xavi: Niestety lecę i ja, trzeba dziś zrobić serię tysięcy brzuszków, próbując zapobiec przerażającej przepowiedni Ady, Xavi sokoląca w namiocie Nigdy! Oklaskana pieśń sówek(czekam Ada na wydanie Twojego tomiku poezji ).Kasiak dostanie potem za cudowne zdjęcie Franka i Jolki, pozazdrościć tylko takiego widoku.W Kalifornii tylko Pearl była widziana, to stała na ganku, to dachowała i wypatrywała kogokolwiek z czymkolwiek do jedzenia.Z powodu braku dobrego samarytanina ruszyła