Zauważyłam z przyjemnością , że wiedza oraz umiejętności dokumentacyjne
Naszych Falco-Fanów znacznie wzrosły i już niebawem '' cioknę'' :
PROFESJONALIŚCI !. Z tej , jakże budującej przyczyny , koniecznie należy rozszerzyć horyzonty , czyli rozłożyć skrzydła !
I oto z inicjatywy
Szlachetnego Arona (...jestem , bo Ty jesteś...)inauguruję nowy temat , prowokujący nieuchronny proces ewolucyjny , czyli powstanie w naszych oczach - drugiej plamki żółtej ... (albo i trzeciej ), Teraz bowiem
Rasowy Fan ma unosić wzrok ku
Sokołowi na niebie oraz tropić ślady
Jego obecności na ziemi oraz we wszelkich możliwych miejscach , w których
Rzeczony Sokół mógł je pozostawić ...
Jakie ślady ???
. 1
Szczątki uczty , które dadzą nam wiedzę o faktycznym menu
Naszych Ulubieńców (a może także o sposobie ich pozyskania i ''przeprowadzenia'' za Tęczowy Most ...)
Znaleziska mogą pozostać w miejscu dotychczasowego pobytu , wystarczy je sfotografować...
2.
Wypluwki zwane inaczej zrzutkami ( zlepki niestrawionych części pokarmu,
powstają w żołądku mięśniowym ptaka, gdzie części miękkie ofiar są trawione, natomiast takie, jak kości, pióra, sierść, chitynowe elementy szkieletu owadów, utwory rogowe ptaków nie są trawione lub trawione częściowo. Bodźcem do wyplucia zrzutki jest duża ilość niestrawionych resztek zalegających w żołądku lub też dodatkowo różne sytuacje stresowe, np. widok potencjalnej ofiary.)
Wypluwkę należy ostrożnie podnieść i zabrać ze sobą jako cenną relikwię , a następnie wysuszyć na kaloryferze , a jeszcze lepiej włożyć na kilkanaście minut do piekarnika tradycyjnej kuchenki (w temperaturze ok. 200°C) lub na 20 sek. do kuchenki mikrofalowej, a potem przechowywać w zamkniętych pojemnikach .
Te cenne gadżety są także ogromną skarbnicą wiedzy o obyczajach
Sokoła , a także przedmiotem ekskluzywnego zbieractwa (na topie !)
W sokolnictwie bada się świeże wypluwki organoleptycznie , czyli ''nawęsza'' . Gdy nos cierpi i rzucają sokolnikiem odruchy wymiotne , znaczy to : do weterynarza marsz ! Gdy wypluwka wydziela świeżą woń , sokolnik ma prawo być dumny ze swojej opieki nad ptaszkiem.
''Nasze'' wypluwki będą raczej ''przeterminowane'' , a więc bezwonne( , no chyba , że spadną z sokolich stanowisk i siknie na nie pies

) .
Zatem : do dzieła ! Ślady czekają na Wytrwałych Zbieraczy i Dokumentalistów . Ku chwale
Sokoła Wędrownego . Falco-Homo-Women .