Przeglądając FORUM musisz zdawać sobie sprawę z faktu, że możesz natrafić na mało estetyczne lub drastyczne treści.
Z tego też powodu przeglądanie FORUM przez dzieci powinno odbywać się w obecności osoby dorosłej.
Sokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026

MantaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026
2026-03-26 08:51 · 2026-03-26 22:01
#320676 przez Manta

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

przyroda, ludzie
Więcej
  • Posty 2481
  • Otrzymane podziękowania 39428
3:43 - 3:46 krótka nocna przerwa w wysiadywaniu
Wanda zeszła z jaj,
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


odleciała z rogu barierki, wróciła w to samo miejsce, chwilę posiedziała na progu, zaraz okryła jaja. film

O 5:22 Czajnik nadleciał z daleka z łupem, wylądował za budką. Wanda nie od razu się zebrała, minęło około półtorej minuty, zanim wyszła na próg i odleciała. Zza budki od czasu do czasu fruwały pióra, ale to Czajnik raczej skubał łup, nie Wanda. Za kilka minut samczyk odleciał trzymając zdobycz w szponach, a niedługo potem wróciła Wanda (od odlotu do powrotu minęły 4 minuty).


O 5:49 zjawił się na końcu kraty Czajnik. Nic już nie miał, ale złapał starą kostkę i chociaż ją poskubał 😉
Za chwilę Wanda odleciała,
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


a Czajnik objął dyżur przy jajach.

O 7:11 widoczny był lot zza komina i na końcu barierki wylądowała Wanda. Chciała zmienić Czajnika, ale znowu musiała się dopraszać. O 7:18 wreszcie się udało - samczyk odleciał, Wanda zasiadła.
film
MantaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026
2026-03-26 21:58 · 2026-03-26 21:59
#320706 przez Manta

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

przyroda, ludzie
Więcej
  • Posty 2481
  • Otrzymane podziękowania 39428
Po południu, przed szesnastą przyleciał Czajnik i zaproponował zmianę. Wanda się zgodziła - odleciała, a jajami zaopiekował się samczyk



O 16:15 widać było jak Wanda przelatuje niedaleko, zaraz wylądowała na kracie. Po kilku chwilach przeszła za budkę i pewnie raczyła się tam czymś (może Czajnik zostawił przekąskę, albo były tam jakieś resztki).
Za jakiś czas wyszła, otrzepała się, wyczyściła dziób.
Siedziała na końcu barierki, skubała piórka, Czajnik poćwierkiwał w środku.
O 17:46 zdecydowała o zmianie: przeszła pod okno, na próg. Tym razem Czajnik nie dał się długo prosić - za kilka chwil poleciał, a Wanda rozpoczęła swój nocy dyżur.

MantaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026
2026-03-27 09:37 · 2026-03-27 10:12
#320732 przez Manta

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

przyroda, ludzie
Więcej
  • Posty 2481
  • Otrzymane podziękowania 39428
Już o czwartej rano był widoczny przelot dołem i za minutę pojawił się Czajnik na kracie. Siedział, odzywał się przeciągle, dawał sygnał Wandzie, że jest. Potem siedział na końcu poręczy,
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.



przeszedł kilka kroków w kierunku okna, poczekał, przedreptał z powrotem. Na kilka minut znikł za budką.
Potem znowu zrobił dwie takie rundy z podchodzeniem bliżej wejścia i zawodzeniem i powrotem na koniec poręczy. Długo tak siedział, chwiejąc się czasem na wietrze.
O 5:07 Wanda się ruszyła w gnieździe, on odwrócił się tyłem (że niby wcale a wcale nie wyczekuje na ten moment 😉), ale zerkał i jak Wanda poleciała, zaraz przejął opiekę nad jajami.

O 5:35 zjawiła się Wanda na końcu kraty. Skubnęła coś za budką, przeszła na koniec poręczy i siedziała tak jak Czajnik z rozwianym piórem. 
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Poleciała o 5:47.
Widać było przeloty. Potem, około 6:25 chyba Wanda siedziała niedaleko, bo spoza budki wyruszył sokół na oblot okolicy.
O 6:26 przyleciała na koniec poręczy, z progu pogadała z wysiadującym Czajnikiem w budce. Nie miała zamiaru wymieniać się  z nim na jajach, pogadała tylko chwilę, wzdrygnęła się, zaraz poleciała. 
Widać, że była - nieco zaniepokojona? może zaaferowana? Może miotany wiatrem kabel przy budce ją tak niepokoił?

O 7:39 znowu przyleciała na próg, pogadali z Czajnikiem.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Ponieważ on nie ruszał się z miejsca, Wanda zeszła do środka, dała mu do zrozumienia, że tym razem prosi o zmianę. Samczyk się dostosował - o 7:41 poleciał, a ona zasiadła na jajach.
MantaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026
2026-03-27 10:01 · 2026-03-28 00:02
#320733 przez Manta

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

przyroda, ludzie
Więcej
  • Posty 2481
  • Otrzymane podziękowania 39428
O 9:41 Czajnik dostarczył Wandzie przekąskę, przekazał ją w progu.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.

 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Wanda łup przejęła, poleciała, a Czajnik - zadowolony z siebie - umościł się na jajach
MantaSokół wędrowny - PGE EC Lublin - 2026
2026-03-27 22:45 · 2026-03-28 00:06
#320775 przez Manta

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

przyroda, ludzie
Więcej
  • Posty 2481
  • Otrzymane podziękowania 39428
Parę minut po 14 zastałam Wandę na dyżurze w budce.
O 14:17 przyleciał Czajnik na poręcz:
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


wołał przeciągle, patrzył do środka, czy nie jest potrzebny do zmiany. Wanda nie reflektowała,
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


więc samczyk przeszedł na róg i siedział tam do 14:57. 
Wanda podczas dyżuru nagarniała kamyczki, przespacerowała się do ściany i z powrotem.

O 16:20 Wanda odleciała - wiedziała już, ze za chwilę zjawi się Czajnik z łupem. Wylądował za budką. Potem widocznych było wiele przelotów, odlot sokoła z łupem; nie było dla mnie jasne, czy Wanda odebrała, czy to Czajnik łup zabrał.
Na pewno za kilka chwil pojawił się Czajnik na poręczy i objął dyżur na jajach.
powyższe na filmie

Wanda zjawiła się o 16:27 na rogu barierki, o 16:44 odleciała.

Czajnik dzielnie okrywał jaja, w pewnym momencie, po tym jak się na nich poprawiał, jedno jajo mu z przodu wystawało.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Po minucie zorientował się w sytuacji, jeszcze raz się poprawił i tym razem już było jak należy.

O 17:18 przyleciała Wanda - była po jedzeniu, bo dokładnie czyściła dziób o poręcz. Siedziała nie ponaglając Czajnika, on w środku od czasu do czasu poćwierkiwał.
O 18:15 Wanda zdecydowała o zmianie: przeszła na próg i grzecznie wyprosiła Czajnika.
Posłuchał jej, poleciał, a ona zasiadła już na nocne grzanie jaj.
powyższe na filmie
Moderatorzy: dziuniekCiuciek
Czas generowania strony: 0.386 s.
Zasilane przez Forum Kunena