Przeglądając FORUM musisz zdawać sobie sprawę z faktu, że możesz natrafić na mało estetyczne lub drastyczne treści.
Z tego też powodu przeglądanie FORUM przez dzieci powinno odbywać się w obecności osoby dorosłej.
Sokół wędrowny - Łódź VEOLIA EC4 - 2026

#320523 przez Daszka

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

---
Więcej
  • Posty 33
  • Otrzymane podziękowania 676
22.03. Wieści spod komina
Po dzisiejszej porannej obserwacji (i poprzednich w zeszłym tygodniu) jestem niemalże pewna, że Zoe i nasz czeski samiec wybrali już miejsce na lęg poza kamerami.
Kiedy przyjechałam pod komin zobaczyłam kogoś siedzącego na lampie na drugim kominie. Drugiego długo nie mogłam wyczaić, bo... Samiec w końcu ruszył się z lampy zrobił kilka kółek i przysiadł na daszku nad białymi panelami (na którym poprzednio przyłapałam parę na kopulacji). Posiedział trochę, po czym znów poszybował i zapikowawszy zniknął na chwilę za budynkami przed kominem. Pojawił się znów po chwili i wleciał na próg wnęki w której była niewidoczna Zoe i głośno sobie w tejże wnęce pogadali. Przypuszczam, że samiec przyniósł Zoe drobny prezent, ale nie jestem pewna.
Samiec wyleciał z wnęki i usiadł na wyższym białym panelu, za moment wyleciała Zoe i usiadła na niższym. Za chwilę oboje polecieli ale jakieś 2 minuty później Zoe wróciła i zniknęła we wnęce. Myślę, że mogła polecieć z prezentem do spiżarni. Potem znów pojawił się samiec i znów było spotkanie we wnęce. Więc 2 sokoły tam się mieszczą jak coś. Czy zmieszczą się młode😁?
Reasumując, ponieważ widziałam ich tam już przy poprzednich moich wizytach, a Zoe ewidentnie tam przesiaduje w głębi (o ile głębią można nazwać to okienko😉) myślę, że wybór padł właśnie na to miejsce. Czy to mądra decyzja, to się okaże. Mam nadzieję, że uda im się wyprowadzić tam lęg.

Zamieszczam jak zwykle beznadziejną, poglądową fotkę, dla rozeznania gdzie najprawdopodobniej nasze dzikuski postanowiły wydać na świat młode. Zdjęcie nie jest z dzisiaj, tylko z poprzedniej mojej bytności, ale nawet wtedy na zbliżeniu widać, że siedzi tam Zoe, a cień lecącego samca odkłada się na kominie. Wierzcie na słowo😛. Strzałką zaznaczyłam prawdopodobne miejsce lęgowe. Jak pisałam w poprzednim poście, jest to usytuowane w niższej części komina, na wysokości trzeciego pasa kolorystycznego.
 
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.


Jeszcze ciekawostka: samiec zarówno jak siedział na białym panelu, jak i na daszku nad nimi, jeździł brzuchem po tychże elementach. Więc zaczynam się zastanawiać, czy on po prostu nie lubi czochrać się po brzuszku🙃?

Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.

---
Więcej
  • Posty 2474
  • Otrzymane podziękowania 35676
Słaba to nadzieja na udany lęg w takim miejscu. Dlaczego ? Jak znam kominy to w takich miejscach są okienka przy których są lampy. Z kolei jak okienko to i parapet oczywiście ze spadkiem na zewnątrz komina. Czy tam utrzyma się jajko ? Wątpię, ale jest nadzieja. Być może wcześniej jakieś krukowate miały tam gniazdo i zostało trochę "towaru" z tego co naniosły. Niestety z tych fotek trudno to określić. Coś mi mówi, że Lusia będzie chciała to wszystko sama obejrzeć własnym okiem 
  • Latanie to najpiękniejsza ze sztuk.
Moderatorzy: Ciuciekdziuniek
Czas generowania strony: 0.318 s.
Zasilane przez Forum Kunena