Przeglądając FORUM musisz zdawać sobie sprawę z faktu, że możesz natrafić na mało estetyczne lub drastyczne treści.
Z tego też powodu przeglądanie FORUM przez dzieci powinno odbywać się w obecności osoby dorosłej.
Z tego też powodu przeglądanie FORUM przez dzieci powinno odbywać się w obecności osoby dorosłej.
#320886
przez Manta
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
przyroda, ludzie
Mniej
Więcej
- Posty 2489
- Otrzymane podziękowania 39580
Po południu, o 14:30 na dyżurze w budce był Czajnik.
O 15:27 na koniec kraty przyleciała Wanda. Siedziała, czyściła i skubała pióra.
Widać na zdjęciu łyse miejsca na piersi, m.in. tam, gdzie miała ślady krwi po pogoni za intruzką. Myślę że miała tam zadrapanie, a ponieważ plamy lęgowe są bardzo ukrwione, to trochę krwi jej się sączyło. Czyli nie była to poważna rana, ale jednak uszkodzenie.
Wanda przeszła na poręcz (ona zawsze wchodzi na poręcz, w odróżnieniu od Czajnika, który wskakuje - pewnie to różnica gabarytów).
Dalej tam siedziała czasem skubiąc pióra, a czasem obserwując okolicę tyłem do budki.
Poleciała za komin o 17:15.
Wróciła o 17:33 z mocno ogryzionym kawałkiem łupu.
Stała z nim dwie minuty. Poleciała, za parę chwil było widać w dole przelot.
Za kolejne dwie minuty zjawiła się ponownie, już z pustymi szponami. Parę chwil spędziła na czyszczeniu dzioba o poręcz.
O 17:38 przeszła na próg i wyprosiła Czajnika z dyżuru.
Nie robił problemów - poleciał.
A Wanda rozpoczęła opiekę nocną.
O 15:27 na koniec kraty przyleciała Wanda. Siedziała, czyściła i skubała pióra.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Widać na zdjęciu łyse miejsca na piersi, m.in. tam, gdzie miała ślady krwi po pogoni za intruzką. Myślę że miała tam zadrapanie, a ponieważ plamy lęgowe są bardzo ukrwione, to trochę krwi jej się sączyło. Czyli nie była to poważna rana, ale jednak uszkodzenie.
Wanda przeszła na poręcz (ona zawsze wchodzi na poręcz, w odróżnieniu od Czajnika, który wskakuje - pewnie to różnica gabarytów).
Dalej tam siedziała czasem skubiąc pióra, a czasem obserwując okolicę tyłem do budki.
Poleciała za komin o 17:15.
Wróciła o 17:33 z mocno ogryzionym kawałkiem łupu.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Stała z nim dwie minuty. Poleciała, za parę chwil było widać w dole przelot.
Za kolejne dwie minuty zjawiła się ponownie, już z pustymi szponami. Parę chwil spędziła na czyszczeniu dzioba o poręcz.
O 17:38 przeszła na próg i wyprosiła Czajnika z dyżuru.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Nie robił problemów - poleciał.
A Wanda rozpoczęła opiekę nocną.
Ten wpis zawiera zdjęcia lub obrazy.
Zaloguj się lub zarejestruj, aby je zobaczyć.
Za ten wpis podziękowali
raktoja
2026-03-30 17:10:30
awas
2026-03-30 17:49:30
Gawi
2026-03-30 16:57:56
anika
2026-03-30 16:53:12
Iwona65
2026-03-30 21:24:03
Bożka
2026-03-31 07:46:08
Czartusia
2026-03-30 19:59:59
Kysza 09
2026-03-30 16:52:50
elas59
2026-03-31 08:45:44
IzaEs
2026-03-31 09:29:36
Fryckowa2008
2026-03-30 18:18:06
monika791012
2026-03-30 19:01:25
evanelina
2026-03-30 17:39:12
#320897
przez Manta
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
przyroda, ludzie
Mniej
Więcej
- Posty 2489
- Otrzymane podziękowania 39580
Czajnik przyleciał rano o 5:53 i zachowywał się tak jak ostatnio: wołał przeciągle, stał na końcu kraty i barierki, potem zbliżał się stopniowo do okna, odzywając się.
Wanda odleciała o 5:57, a wtedy samczyk przejął wysiadywanie.
Wanda wróciła o 6:06: siedziała na rogu, drapała się i czyściła pióra, a Czajnik w budce poćwierkiwał.
Odleciała o 6:22 na kwadrans, po powrocie czyściła dziób o poręcz, czyli pewnie była na śniadaniu. Zerkała do środka czasem
O 7:19 weszła na próg, porozmawiali chwilę z Czajnikiem. On się z jaj nie ruszał, ona nie naciskała. Parę minut tak trwali oboje, w końcu o 7:26 Wanda dała sygnał do zmiany: weszła do środka, zagadała. Wtedy Czajnik opuścił posterunek i poleciał, a samiczka zasiadła.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Wanda odleciała o 5:57, a wtedy samczyk przejął wysiadywanie.
Wanda wróciła o 6:06: siedziała na rogu, drapała się i czyściła pióra, a Czajnik w budce poćwierkiwał.
Odleciała o 6:22 na kwadrans, po powrocie czyściła dziób o poręcz, czyli pewnie była na śniadaniu. Zerkała do środka czasem
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
O 7:19 weszła na próg, porozmawiali chwilę z Czajnikiem. On się z jaj nie ruszał, ona nie naciskała. Parę minut tak trwali oboje, w końcu o 7:26 Wanda dała sygnał do zmiany: weszła do środka, zagadała. Wtedy Czajnik opuścił posterunek i poleciał, a samiczka zasiadła.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Ten wpis zawiera zdjęcia lub obrazy.
Zaloguj się lub zarejestruj, aby je zobaczyć.
Zmienione 2026-03-31 08:42 przez Manta.
Za ten wpis podziękowali
raktoja
2026-03-31 09:25:10
Gawi
2026-03-31 07:20:58
Bożka
2026-03-31 07:47:02
muriel
2026-03-31 07:26:24
Czartusia
2026-03-31 07:14:11
Kysza 09
2026-03-31 06:55:55
radan
2026-03-31 07:54:08
elas59
2026-03-31 08:45:30
IzaEs
2026-03-31 09:30:16
evanelina
2026-03-31 07:05:07
Moderatorzy: dziuniek, Ciuciek
Czas generowania strony: 0.354 s.





