Przeglądając FORUM musisz zdawać sobie sprawę z faktu, że możesz natrafić na mało estetyczne lub drastyczne treści.
Z tego też powodu przeglądanie FORUM przez dzieci powinno odbywać się w obecności osoby dorosłej.
Z tego też powodu przeglądanie FORUM przez dzieci powinno odbywać się w obecności osoby dorosłej.
#325961
przez Bożka
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
podróże, przyroda, natura, od 2019 roku podglądanie gniazd bocianów i sokołów (szczególnie jest mi bliskie w Lublinie na Wrotkowie), piesze przechadzki po Poleskim Parku Krajobrazowym, no i muzyka
Mniej
Więcej
- Posty 1052
- Otrzymane podziękowania 18568
Przed 9-tą zawitał jeszcze inny gość - sikoreczka, a zaraz potem znów para kopciuszków
. Zapewne wróciły te same, bo czuły się swobodnie, zwiedzały budkę i urządzały sobie gonitwy przez ponad pół godziny.
Później trzy razy z rzędu kontrolowała swoją posiadłość Wanda:
10.40 - 11.15
Przyleciała głośno gadając przed wejście, odserwowała głównie górę komina. Potem kilka minut pobyła w budce, coraz to zerkała na zewnątrz.
O 10.50 przeniosła się na barierkę, obserwowała okolicę po czym odleciała.
11.32 - 11.58
Wanda przyleciała na koniec belki i znów przez cały pobyt interesowała się górnymi partiami komina.
13.57 - 13.58
Przyleciała na bardzo krótko, wylądowała pod drzwiami, ciokała, zerkała nad budkę.
Odleciała najpierw w lewo, zatoczyła łuk i poleciała w stronę torów.
Później trzy razy z rzędu kontrolowała swoją posiadłość Wanda:
10.40 - 11.15
Przyleciała głośno gadając przed wejście, odserwowała głównie górę komina. Potem kilka minut pobyła w budce, coraz to zerkała na zewnątrz.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
O 10.50 przeniosła się na barierkę, obserwowała okolicę po czym odleciała.
11.32 - 11.58
Wanda przyleciała na koniec belki i znów przez cały pobyt interesowała się górnymi partiami komina.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
13.57 - 13.58
Przyleciała na bardzo krótko, wylądowała pod drzwiami, ciokała, zerkała nad budkę.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Odleciała najpierw w lewo, zatoczyła łuk i poleciała w stronę torów.
-
"Serce bez marzeń jest jak ptak bez skrzydeł." /Suzy Kassem/
Ten wpis zawiera zdjęcia lub obrazy.
Zaloguj się lub zarejestruj, aby je zobaczyć.
Za ten wpis podziękowali
Gawi
2026-10-16 21:45:19
#325962
przez Bożka
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
podróże, przyroda, natura, od 2019 roku podglądanie gniazd bocianów i sokołów (szczególnie jest mi bliskie w Lublinie na Wrotkowie), piesze przechadzki po Poleskim Parku Krajobrazowym, no i muzyka
Mniej
Więcej
- Posty 1052
- Otrzymane podziękowania 18568
Niespełna minutę później, o 13.59 z góry od lewej nadleciał Czajnik i wylądował na kracie za budką.
Zaraz potem widać było sokoli lot zza budki w lewo, a za chwilę przyleciała Wanda, odbiła się od belki i wylądowała na progu. Wanda zagadywała, Czajnik popiskiwał zza budki. Po dwóch minutach samiczka weszła do środka, zapraszała, a po następnych dwóch samczyk wyłonił się zza budki. Stał, rozglądał się, nie podszedł do wejścia tylko po dłuższej chwili wskoczył na daszek. Wanda nadal ciokała zapraszająco, a Czajnik tylko z góry zerkał. Wreszcie namyślił się i sfrunął na belkę.
Oboje głośno gadali, ale tylko przez chwilkę, bo Czajnik zaraz zwiał .
Widać było jak zatoczył łuk i pognał gdzieś w lewo. Niepocieszona chyba Wanda wyszła na próg, ciokała, rozglądała się. O 14.06 przeskoczyła na barierkę, gadała, a Czajnik latał w górze. O 14.10 i ona poleciała.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Zaraz potem widać było sokoli lot zza budki w lewo, a za chwilę przyleciała Wanda, odbiła się od belki i wylądowała na progu. Wanda zagadywała, Czajnik popiskiwał zza budki. Po dwóch minutach samiczka weszła do środka, zapraszała, a po następnych dwóch samczyk wyłonił się zza budki. Stał, rozglądał się, nie podszedł do wejścia tylko po dłuższej chwili wskoczył na daszek. Wanda nadal ciokała zapraszająco, a Czajnik tylko z góry zerkał. Wreszcie namyślił się i sfrunął na belkę.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Oboje głośno gadali, ale tylko przez chwilkę, bo Czajnik zaraz zwiał .
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Widać było jak zatoczył łuk i pognał gdzieś w lewo. Niepocieszona chyba Wanda wyszła na próg, ciokała, rozglądała się. O 14.06 przeskoczyła na barierkę, gadała, a Czajnik latał w górze. O 14.10 i ona poleciała.
-
"Serce bez marzeń jest jak ptak bez skrzydeł." /Suzy Kassem/
Ten wpis zawiera zdjęcia lub obrazy.
Zaloguj się lub zarejestruj, aby je zobaczyć.
Za ten wpis podziękowali
Gawi
2026-10-16 21:45:28
#325963
przez Bożka
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
podróże, przyroda, natura, od 2019 roku podglądanie gniazd bocianów i sokołów (szczególnie jest mi bliskie w Lublinie na Wrotkowie), piesze przechadzki po Poleskim Parku Krajobrazowym, no i muzyka
Mniej
Więcej
- Posty 1052
- Otrzymane podziękowania 18568
Czajnik zjawił się ponownie o 15.15 - przyleciał na koniec poręczy, ciokał, rozglądał się.
Po minucie wskoczył na próg, a po dwóch następnych wszedł do budki. Zlustrował wnętrze, poprzeglądał podłoże, pogłębił dołek. O 15.24 wrócił na próg, ale zaraz udał się na koniec barierki. Za chwilę jednak zawrócił, bo w stronę budki zmierzała właśnie Wanda.
Czajnik zdążył ją wyprzedzić, wpadł do środka pierwszy, Wanda za nim. Poszczebiotali sobie bardzo głośno, tylko znów krótko, bo Czajnik za chwilę uciekł. Zaskoczona Wanda została jeszcze przez dłuższą chwilę w budce, o 15.29 budkę opuściła i o 15.31 odleciała z barierki.
Do końca dnia lubelskie sokoły nie pokazały się już na podglądzie.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Po minucie wskoczył na próg, a po dwóch następnych wszedł do budki. Zlustrował wnętrze, poprzeglądał podłoże, pogłębił dołek. O 15.24 wrócił na próg, ale zaraz udał się na koniec barierki. Za chwilę jednak zawrócił, bo w stronę budki zmierzała właśnie Wanda.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Czajnik zdążył ją wyprzedzić, wpadł do środka pierwszy, Wanda za nim. Poszczebiotali sobie bardzo głośno, tylko znów krótko, bo Czajnik za chwilę uciekł. Zaskoczona Wanda została jeszcze przez dłuższą chwilę w budce, o 15.29 budkę opuściła i o 15.31 odleciała z barierki.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Do końca dnia lubelskie sokoły nie pokazały się już na podglądzie.
-
"Serce bez marzeń jest jak ptak bez skrzydeł." /Suzy Kassem/
Ten wpis zawiera zdjęcia lub obrazy.
Zaloguj się lub zarejestruj, aby je zobaczyć.
Zmienione 2026-10-16 23:55 przez Bożka.
Za ten wpis podziękowali
Gawi
2026-10-16 22:00:15
Moderatorzy: dziuniek, Ciuciek
Czas generowania strony: 0.307 s.


