Wracając z urlopu zajechałem do Elbląga spojrzeć na komin Ciepłowni. Spotkała mnie tam miła niespodzianka, młoda samica sokoła wędrownego z niebieską obrączką. Numery nie odczytane, za daleko od miejsca obserwacji.. Trzeba szykować nową skrzynkę. Dodam że baza pokarmowa w tej okolicy jest przebogata.