Jeśli Bryza zniknęła na zawsze ,to nie znaczy że Koksinka jej coś zrobiła, mogła zachorować tak jak nasza Krzysia ,a Koksinka tylko wykorzystała sytuację. Pamiętacie jak Bursztynka przejęła gniazdo ,to ja na Gdańsk nigdy nie powinnam patrzeć, a kocham ją tak jak wszystkie inne sokoly,choć wiem że to przez nią zginęła Skierka.W Gdyni nic się nie działo takiego żeby można było obwiniać Koksinke, ona wykorzystała wolne miejsce.
Niżej napisałam: "Bryza chorowała w tym sezonie, miała problem ze zniesieniem jajek. Potem to zatrucie, młode padło, jej też coś było. Jakie to zostawiło ślady w jej organizmie nie wiemy. "
Nie ma co nie lubić jakiegoś sokoła przez to, że możliwe ( bo przecież nie mamy pewności czemu Bryza zniknęła ), że przegonił drugiego. Taka jest kolej rzeczy, bo gdybyśmy się obrażali na nowych rezydentów za każdym razem, to większości sokołów na kamerach byśmy nie lubili.
Bryza chorowała w tym sezonie, miała problem ze zniesieniem jajek. Potem to zatrucie, młode padło, jej też coś było. Jakie to zostawiło ślady w jej organizmie nie wiemy.
Jest to wariant optymistyczny, niemniej jednak w jakimś małym stopniu prawdopodobieństwa możliwy( przegonienie długoletniej rezydentki Bryzy ) .....🤔bez tego najgorszego
Może jest tak, że ta paskuda z Redy przegoniła biedną rezydentkę z Gdyni (oby tylko) i teraz smaruje cholewy do Bosmana, ścigając nieszczęśnika nad całą elektrociepłownią... To tylko taka moja - dość daleko posunięta - teoria spiskowa... ;)
Przyznam się , że mam podobne przemyślenia np w temacie 9 - tki z Wałbrzycha ...wczoraj przyszło mi do głowy , że może ona po prostu poleciała dalej , szukać swojego miejsca w życiu ...obserwując podróże Petry i teraz mając na uwadze poczynania Koksinki uważam ,że jest to możliwe 🤩
Jeśli zachowania Koksiniki nie jest odosobnionym przypadkiem, to istnieje promil szans, że inne ptaki też mogą opuszczać swój rewir, nawet mając tam partnera. Może nie wszystkie zaginione osobniki zginęły.
Co za bździągwa z tej Koksinki! Zamiast trzymać się swojego domatora i spokojnego, uporządkowanego rewiru, szuka przygód :/ Ciężko mi sobie ułożyć w głowie, że może zabraknąć Bryzy, ale jeszcze nie tracę nadziei na jej pojawienie się.
Koksinka może składać cztery jaja w wieku dwóch lat, ale po trzech latach każdego roku ma dwoje dzieci. Kaszub nie jest wystarczająco energiczny? Spójrz na Junior1/2. Ma ośmioro dzieci rocznie.😮💨
Tak już mówiąc o bazie pokarmowej, to spójrzcie, ile ptaków siedzi w Gdyni na wodzie i dachu budynku z prawej strony. Ciągły ruch tam. Co nie znaczy, że akurat tam na cokolwiek polują :)
OP, jako "lokals" potwierdzam, że Reda dla sokołów stanowi lepszy teren łowiecki, niż Gdynia i nie ma w tej sprawie o czym dyskutować. A jeśli chodzi o wiek Bosmana i Kaszuba, to oba samce są dojrzałe i doświadczone życiowo, więc nie można mówić, który z nich jest wartościowszy jako partner dla sokolicy.
No to szczerze mówiąc zabraliście mi tu wszystkie argumenty 😆 I tak nie wiemy co siedzi w głowach sokołów i raczej nigdy się nie dowiemy i to tylko gdybanie nad i tak rozlanym mlekiem, czyli brakiem Bryzy.
Młodość nie zawsze oznacza, że jest dobra, mogła uznać, że Bosman jako bardziej doświadczony samiec jest lepszym partnerem, u wielu gatunków ptaków jest tak, że jak samica ma do wyboru młodego samca, a trochę starszego, a bardziej doświadczonego, to zazwyczaj wybierze tą drugą opcję.
Za to bliskość morza to mnóstwo migrujących ptaków, mniejsze mewy, które są spokojnie w zasięgu samicy są tu cały rok, (...) pchające się do budki jak zostało to niżej zauważone. Dla mnie rewiry podobne choć mały plusik przy Gdyni.
Reda to lepszy teren łowiecki, blisko jest Beka - rezerwat przyrody z mnóstwem ptaków, ujście rzeki Redy, mniej zurbanizowana przestrzeń, w przeciwieństwie do Gdyni