Zgadza się , przypomina mi swoją legendarną mamę Bryzę 😊 los zabrał matkę,ale przygotował nam niespodziankę w postaci młodej ,ślicznej Falki .. i to jest taki bonus po stracie naszej ikonicznej samicy ....🥰
Któryś raz mam prośbę. Jeśli mowa o sokołach grupy trójmiejskiej lub warszawskiej i nie wymienia się imienia sokoła , to proszę podać miasto. Ktoś mówi np. Nela i wiadomo, że chodzi o Żerań. Ale bez imienia , lub nazwy trzeba zaliczać kolejne podglądy. Domyślam się, że teraz chodzi o Kaszuba. Ale to tylko domysł
Kaszub pierwotnie był najbardziej stabilny spośród czterech braci, ale kiedy pozostali bracia osiedlili się, jego życie uległo rewolucyjnej zmianie. Czy to przeznaczenie?🐾
... ale teraz już się przyzwyczaiłam i nawet o tym na co dzień nie pamiętam, że są tak blisko spokrewnieni. Oczywiście genetycznie kiepsko dla potomstwa, ale z drugiej strony wszyscy wiemy jaka jest szansa na przeżycie... Nie żebym była za tym żeby ich młode nie przeżywały, no nie. Ale realnie patrzeć wielkiej to może szkody nie zrobi w całej populacji.
No niestety, wiadomo, że lepiej by było jakby nie byli spokrewnieni. Ale jak to się mówi, z braku laku... Lepiej, że pojawiła się jakakolwiek samica niż Kaszub miałby sam siedzieć. Mi najgorzej było się przyzwyczaić z Czartem i Wrotką, wręcz kibicowałam na początku żeby w końcu Czart opuścił Wrotkę i poleciał w świat szukać innego miejsca póki te pierwsze jajka były niezalęzone
JS a myślisz, że mi tak łatwo bylo zaakceptować inny, podobny sokoli zwiazek? Udało mi się jakoś samą siebie przekonać, pokonać własne uprzedzenie i posłuchać Tigi, która podała przyklad zagranicznego gniazda.... i stwierdziła, że to nic takiego.. I udało się, nie mam z tym problemu.... A potomstwo? patrz tamten sezon, mlody Zdenki.... tego nikt nie przewidzi...
i to jest taki bonus po stracie naszej ikonicznej samicy ....🥰