Właśnie jak to zasugerowałaś, to też nagle wydaje mi się trochę do niej podobna. Trzeba by zrobić charakterystykę porównawczą w temacie wątpliwości w rozpoznaniu.
Ogólnie ta budka w Wejherowie dziwna jest. Nawet pustułek tam nie ma. Poza tym czytałem/słyszałem kiedyś podejrzenie, że możliwe jest, iż te sokoły jakie były tam kiedyś obserwowane, to rezydenci z Redy.
Upierzenie intruza wygląda fatalnie. Chyba to jakiś poważniejszy problem. Ptak nie może sobie normalnie ułożyć skrzydeł, ma je mniej lub bardziej odchylone.
Kurczaki, dwa razy już mi wcięło odpowiedź na wypowiedzi Ciućka... No wiem, wiem, Ciućku, że sokoły z parasolami i w kurtkach przeciwdeszczowych nie latają ;) Wręcz lubią deszcz i wodę. Być może "na sucho" ptak będzie wyglądać lepiej. Ja wyraziłam swoją opinię wynikającą z obserwacji i dziękuję za wszystkie wypowiedzi w tej kwestii :)
A te rozłożone skrzydła to żaden problem zdrowotny tylko oznaka niepewności i zarazem ekscytacji "nie wiem czy tu siedzieć, czy polecieć, jestem w gotowości"
Wiem, Ciućku, że sokoły z parasolkami i w kurtkach przeciwdeszczowych nie latają ;) Być może "na sucho" ptak będzie wyglądać inaczej. Ja wyraziłam swoją obawę wynikającą z obserwacji i otrzymałam na nią odpowiedzi. Za każdą opinię dziękuję :)
Ciićku, wiem, że sokoły nie latają z parasolem i w kurtce przeciwdeszczowej. Być może "na sucho" ptak będzie wyglądać lepiej. Dziękuję jednak za wyrażenie opinii :)