Mam skrajnie ambiwalentne uczucia co do tej sytuacji. Jest mi tak smutno , że to nie w Słupsku, ale cieszę się, że rozwaliła ten układ z Falką i będzie lęg.
Ja tam się nie cieszę, że Falki jajka się zmarnują. Tercja mogła ruszyć kuper wcześniej na poszukiwania. Zostawiła tak zasyfione gniazdo, że ani pustułki ani nawet "czarnuchy" tam nie zaglądają
Amika . co do syfu, to racja. Ale czy Falka zniosłaby jajka, to nie wiadomo. Same akty kopulacji tego nie gwarantują u tak młodziutkiej samicy. Przypomnę Zjawę i Skipera,, kiedy się pojawili jako roczne osobniki to nie obcyndalali się i kopulowali cały czas.
Akurat Zjawa i Skipier złym argumentem. Popatrz lepiej na Wołomin. I skąd pewność, że Tercja zniesie jajka, a zachowanie Falki wskazywało wyraźnie na przygotowanie się do zniesienia jajek
Niby dlaczego to zły argument? A już oczywisty argument, którego nie poruszyłam bo jest zbyt oczywisty, czyli brat i siostra ? Przenoszenie genów letalnych przy tym pokrewieństwie u ptaków to pewnik. I to miałam na myśli mówiąc o rozbiciu tego układu. Aaa. Zjawa też robiła dołki i przebywała w tym właśnie okresie w gnieździe. Oczywiście możliwe było zniesienie przez Falkę. Ale czy byłoby to dobre?
Czas pokaże. Bez dokładnych badań (a to nierealne) możemy sobie tylko gdybać i sercem być (sokołom to nie szkodzi, więc wolno nam) przy naszych wybrańcach. Moje serce jest przy Falce, Twoje przy Tercji
Kaszub i Falka to rodzeństwo z różnych lęgów. Nie wiadomo czyje geny u którego przeważyły. Tak samo jak nie wiadomo czyje geny przeważają u Zjawy i Skipera. Zbliżona (!) sytuacja jest u Wrotki i Czarta. Też nie wiadomo czego mamy się spodziewać.