Umaszczenie brązowe na grzbiecie takie samo jak pisklęcia? Proszę się przyjrzeć jak Pusia na samym początku odkłada do kąta. Nóżki mysz też posiada. Ogon i pyszczek też widać na początku.
też się zastanawiam. Była mowa o 2 z rana, ale później także widziałam skorupkę jajka w dziobie Pusi więc pytanie czy to z trzeciego może... Widziałam tylko jednego pisklaka przez sekundę.
To może być to nocne, bo na całkiem sztywne wyglądało. A tak w ogóle to chyba zaraz potem nim karmiła - to film chwilę po tamtym nagrany https://www.youtube.com/watch?v=kEl-gAH8FYI Jak możesz to wykorzystaj i uzupełnij informacje na forum (zdjęcie też jest poniżej, można wykorzystać)
Jest, tylko sam link podaję. Okienko zamykam, bo jak się czyta boksik to film sam startuje i to przeszkadza w bieżącym oglądaniu/ nagrywaniu https://www.youtube.com/watch?v=iIWyiSX25Ac
Ktoś tam ostatnio był chyba i pisał że nie widać pustułek. Ciekawe czy ta cała akcja robienia zadymy cos wskórała czy pustułki odleciały czy rzeczywiście tam się zadomowiły. Rozmawiałam z osobą która obserwuje nocami sowy, to powiedział że nie powinno się ingerować między sowa a pustułkami, a teraz jest 1 nie żywy Pisklak, ciekawe co z reszta
Poniżej też ktoś o tym już pisał, ale mi też to znajomy potwierdził, że jajka nie mogą być tak długo same, nawet jak było w tym dniu ciepło to i tak za dużo nie pomaga. Pustułki już było widać że odpuszczają bo bywały tylko rano i potem ich nie było. Nie znam przesłanej, ale raczej człowiek nie powinien się mieszać
Pytanie czy jak nawet przyleci to czy cokolwiek zobaczy? Czytałam, że puszczyki w pierwszych dniach ogrzewają młode non stop (stąd to ukryte karmienie i trzymanie koło siebie jedzenia). Może być tak, że mu tylko nowinę przekaże a i tak nic nie zobaczy (i my również ;)
Po ponad 9-cio godzinnej nieobecności Pusi i braku inkubacji nie sądziłem, że coś się wykluje. Brawo Pusia. Udało się. Pusia gwiazdą dla podglądaczy!!!!!1