Z jednej strony to cieszy, z drugiej te ma mniejsze szanse na przeżycie. Puszczyki widywałam z przychówkiem 3-4 młodych. 6 ciężko będzie odchować. Pedro musi się wykazać i dużo jedzenia przynosić ;)
Młode puszczyki jeszcze w puchu opuszczają dziuple/budkę. Zwyczajnie nie mieszczą się w gnieździe. Takie nieopierzone przebywają cały czas w koronach drzew. Tutaj mamy inną sytuację , bo budka jest przestronna. Nie sądzę, aby miały ochotę gdzieś iść :) Ale prawda jest taka, że to nowe doświadczenie dla wszystkich. Jestem w stałym kontakcie z Orange. Sławek - Stowarzyszenie Ochrony Sów
poczytałam o budkach dla puszczyków i jest takie zalecenie "skrzynki należy wieszać na wysokości około 6 metrów w miejscach zapewniających dobry dolot" a gdzie indziej czytałam, że nieloty puszczyków po wyskoczeniu z gniazda wracają wczepiając się pazurami w korę drzewa. W Liszkowie kicha, nie dość, że wysoko, to bez szans na powrót po tym żelastwie
Fakt, Pusia głupie miejsce na lęg wybrała. Może jest cień szansy, że młodym tak się nie będzie spieszyło z wyskakiwaniem z gniazda. Budka jest przestronna, nie to co dziupla, pomieszczą się. Chyba że, jak Walt napisał, siatkę rozciągnąć na dole.
Stowarzyszenie Ochrony Sów, Owl Conservation Association. Nasze działania to monitoring sów, obrączkowanie, ochrona czynna gatunków, edukacja przyrodnicza