Wielka szkoda.. I jak przykro 😢 chciałam pochwalić nasze Polskie lęgi u nas bo faktycznie 6 to rzadkość. Jaka radość była gdy cała szóstka się wyległa. Oby piątka się uchowała.To też dużo do odchowania
Prawda najmłodsze nie żyje i zostało skosumowane przez starszaków.Nie sądziłem ,że sowy są takie bezwzględne.Nadzieja,że pozostała piątka się nie pozjada. jK23
Najsmutniejsze jest to, że jedzenie było i czasem leżało na zapas, a matka nie rozdzielała do czasu, aż by się wszystkie najadły. W oczach pozostaje mi widok, gdy mały biegał intensywnie, trzęsąc się i próbując dostać coś do jedzenia, a nikt mu nie dał 😔
To nie jest prawda. Poprzedniej nocy Pusia karmiła z boku oba maluszki. Pewnie dostały za mało, bo rozproszył ją Pedro z nową dostawą. W dodatku chwilę wcześniej najmniejszemu podała zbyt duży kawałek. Dłuższy czas się z nim męczył i w końcu go wypluł. Chwilę odpoczywał i wrócił do "kupki" Niestety Pusia nie wróciła do karmienia tylko zajęła się sprzątaniem.
Też mi się tak wydaje. Czekałam, że lepiej odsłonią, ale im bardziej patrzę tym pewniejsza jestem :( W sumie było to nieuniknione, ale i tak człowiek się łudził, że stanie się cud i da radę.
Maluchy dzielnie sobie radzą ,trudna przyszłość najmłodszego.Co tak ciągle tam hałasuje odnoszę wrażenie , że Pusia z tego powodu jest wystraszona. Pozdrawiam Jk23
Właśnie miałam w końcu okazję zobaczyć jak ten jeden mały połknął całą mysz wielkości tej co leży obok nich. Jednak sowy to są przekozaki 😀 Niesamowite 🙃
W gnieździe puchacza (Niemcy) widziałem, jak młody połykał w całości przez ok. 25 minut młodego zajączka. Myślałem że się udusi, bo nie chciał mu wejść, ale powoli, powoli jakoś wszedł bez uszczerbku na zdrowiu pisklaka.