Ten moment również obserwowałem. Pozycja do foto trwała może nawet 30 sekund. Ale tak się zamotałem, że nie udało mi się zrobić tego screena. Piękny portret: 4 starsze po bokach i najmłodsze w środku na dole. ⚽
Nie ma powodów do niepokoju. Normalne jest to, że dorosłe osobniki pozostawiają swoje młode i obserwują gniazdo w pobliżu. Niepokoić się należy dopiero jak w nocy nie przylecą rodzice, bo to oznacza, że coś się z nimi stało. Młode mają gęsty puch, który chroni przed zimnem, a dodatkowo przytulają się do siebie. One są już na tyle duże, że nawet ciężko już byłoby samicy je ogrzać. Sławek - SOS
Mam info od FalcoFanki Sharre, dzwoniła do Stowarzyszenia Sów i takie zachowanie jest normalne, tak się ma już dziać częściej. Wieczorem zostały porządnie nakarmione a to nie są nadopiekuńcze sokoły ;) Nie dzwońcie już do Stowarzyszenia bo zwariują odbierając tyle telefonów ;)
Trzeba może dać info do tego Stowarzyszenia Sów, że tyle godzin Pusi nie ma i czy to normalne, że w tym wieku młode są tyle same? Pedro ich z pewnością nie wykarmi to nie Franek
Od rana patrzę tylko na Lublin, teraz do mnie dotarło, że Pusi też nie ma.... Nie znam zwyczajów sów, mam nadzieję, że wszystko będzie ok. Z tego co czytałam to wieczorem się najadły. Oby dziś wieczorem się pojawiła.
Potem musi być już tylko lepiej. W Lublinie intuicja mi podpowiada, że to jest wojna, która trwa od tego zatrucia i straty były, bo psychole nigdy nie odpuszczają. Żeby tak wycyrklować 1 DZIEŃ przed kluciem. Śledzą nas tutaj na 100%.
W Lublinie w pobliżu jest naprawdę dużo gołębników i zapewne ktoś coś podłożył. Nie przesądzam bo za rękę nie złapałam ale tak jak napisałaś to nie pierwszy raz.