Zwykle nie jestem za zabieraniem piskląt z gniazda, ale zwykle są też o wiele mocniejsze argumenty, żeby niczego nie dotykać. Tutaj prawie ich niema. Czart musiałby polować sam, a już z racji bycia samcem interesują go głównie mniejsze ofiary. Polowania zwłaszcza w kiepska pogodę mogloby trwać godzinami a dla takich maluchow w takiej temperaturze byłoby spore ryzyko wyziębienia (pisklęta przez 1,5 tyg mają problem z samodzielnym utrzymaniem temp) . Pozostawienie ich w gnieździe byłoby obarczone sporym ryzykiem niepowodzenia. Dobra decyzja.
To chyba chciałeś się odnieść do wpisu jednego z wydawałoby się doświadczonych FF który pisze na Facebooku, że decyzję o zabraniu podjęli ludzie rozżaleni emocjonalnie, którzy z resztą przebywają na tym forum.
Pewnie by przyjął ale to też byłoby ryzyko bo jak nie to znowu je zabierać i gdzieś przewozić. Pewniejsze jest danie ich do gniazda gdzie jest para w trakcie odchowu
Podsumowujac te ostatnie dramatyczne dni : Czart, który się wyklul i dorastał na naszych oczach, swój najważniejszy egzamin w życiu - zdał na 6 i to z duzym plusem 👍niech ci się wiedzie Sokole....
4 jaja sokołów zostały dziś (17.04) rano zabrane z gniazda na kominie PGE Elektrociepłowni Wrotków w Lublinie przez ornitologa. Powód to nieobecność samicy,
Ech. Co sezon to tragedie. A co do emocji i uczuć sokołów to pozwolę sobie przypomnieć Sawę i Warsa na PKiN po zgonie, wtedy ich jedynego pisklaka. Ich pochylone nad nim głowy i pożegnanie. A po podłożeniu nowego malucha ich radość. Czy ktoś jeszcze pamięta te sceny?
Tak, zostały zabrane do inkubatora, a następnie do sokolnika, który je odchowa. Po obrączkowaniu mają być wsiedlone do innego/innych gniazd tak żeby wróciły na wolność
"Ze względu brak samicy w gnieździe, jaja zostały zabrane do inkubatora. Młode po wykluciu i odchowaniu zostaną podłożone do gniazd innych par sokołów."
przywraca mi to wiarę w ludzi, że jeszcze są na szczęście ludzie wrażliwi. super. mamy nadzieję, że będą tutaj informacje na temat maluchów, które się wyklują w inkubatorze, o co prosimy.
Dziękuję Ci Niza za ten emocjonalny wpis na Forum Lublina ...praktycznie identyfikuje się z każdym Twoim słowem ..u mnie było bardzo podobnie .. i .ten szczególny sentyment do Wrotki i ten ból po jej stracie ....jeszcze naiwnie wierzę ,że leży gdzieś chora i może wydobrzeje i np jutro wróci ....💔
Dzięki Kysza, strasznie dziwne uczucie, czuję się tak jakbym straciła kogoś bliskiego a to niby "tylko" sokół, który żył sobie gdzieś tam na drugim końcu Polski. Musiałam to napisać, jestem bardzo rozbita. Ten sezon będzie specyficznym sezonem, ale musimy trzymać kciuki za Czarta, to jest samiec na medal.
Niza, czuję dokładnie tak jak Ty ujęłaś swoje uczucia we wpisie. Tylko ja jestem z Lublina, mieszkam niedaleko komina. Zaczęłam je obserwować jak zostały otrute, pokazałam swoim dzieciom jakie cuda latają po "naszym" niebie... teraz wszyscy w domu czujemy się jakby odszedł nasz zwierzak, bardzo bliski naszemu sercu. Łzy same płyną 😭😭😭 oby przyszły sezon był spokojniejszy...
Ja też z dziećmi obserwuję sokoły. Obie moje dziewczyny oglądają wszystkie kamerki po kolei, liczą jajka, odliczają dni do klucia. Musiałam im wczoraj powiedzieć o zaistniałej sytuacji, bo i tak by odkryły brak jajek. Dzisiaj pierwsze pytanie, zaraz po przebudzeniu czy Wrotka wróciła... chciałabym jakiegoś spokojnego sezonu, może w przyszłym roku.
Niza dzięki również za te słowa, mam dokładnie takie same odczucia choć sokoły zaczęłam oglądać chyba z miesiąc temu to bardzo się przejęłam i człowiek jednak się przywiązuje w jakiś sposób.. tak to już jest że niektórzy (w tym ja) maja więcej empatii do zwierząt niż do ludzi co jest zrozumiałe. Ściskam Cię mocno. Oby Czart szybko się otrząsnął po tragicznej stracie :(
Też dziękuję Ci Niza🌹🍀 za ten autentyczny wpis. Jest maleńka nadzieja w tych jajkach, że cztery życia z nich się wyklują i będą naszą radością. Głęboko w to wierzę.
Wrotki jest żal bardzo, trzymajmy teraz kciuki żeby jej potomstwo, cała czwóreczka szczęśliwie się wykluła i odchowała 👍😊❤️🐥
238 Views
238
www.peregrinus.pl
Announcement
Ze względu na brak samicy w gnieździe, jaja zostały zabrane do inkubatora. Młode po wykluciu i odchowaniu zostaną podłożone do gniazd innych par sokołów. --- 1,5% 💚 KRS 0000133612 • https://www.peregrinus.pl/pl/pomoc-sokolom/darowizna
Pojawił się nowy trop w sprawie zaginięcia Wrotki. Z rozmowy z pracownikami wynika, że tego feralnego dnia, była jakaś walka nad terenem EC. Było dużo wrzasku , pisku i jakiś inny ptak większy od sokoła.
Zamieściłam prośbę o rozglądanie się na facebookowej Grupie "Zaginione /Znalezione zwierzęta - LUBLIN" - to publiczna grupa i każdy może czytać https://www.facebook.com/groups/952898654776033
Pomimo, że wspolpraca z EC przebiega wzorowo, co pokazuje dzisiejsza akcja, nikt nie wyda rozporządzenia żeby rzucić wszystko i szukać Wrotki. Każdy robi co może...
Dla nie wtajemniczonych w szukanie sokołów. Tak jak FF KOTU pisze to szukanie igły w stogu siana. Zakamarków tysiące , dachy, krzaki itd. To bardzo trudne zadanie.
Teren EC to nie jest szczere płaskie pole gdzie można przejść w kilka osób i poszukać. Mnóstwo budynków, zakamarków...znowu teren dookoła również firmy, budynki , mnóstwo krzaków. To jest szukanie igly w stogu siana. A co do pracowników EC, dostali z samego rana powiadomienie żeby jej szukać i mieć na uwadze że może gdzieś być. Teren byl również z góry z komina przepatrzony.
Może warto nagłośnić to np. w radiu? Może ona gdzieś tam leży ranna i mieszkańcy Lublina ją zauważą albo będą bardziej zwracać uwagę i będą wiedzieć gdzie to zgłosić. Tak mi przyszło do głowy.
Jakoś wątpię, czas lęgów to raczej nie, może jastrząb? Albo (...)rze plotki rozsiewają? Może jeszcze raz teren PGE obejść? Jak by pozwolili wejść? Może jest tylko ranna? I nie może latać? Jeżeli Varso tyle dni przeżył bez jedzenia to i Wrotka dałaby radę. Dopytać gdzie ta walka konkretnie była i obejść to miejsce.
Moim zdaniem to już dawno powinno być to zrobione. W jakiś sposób nawet i pracownicy powinny poczuwać się do wyjaśnienia tego co stało się z Wrotka tym bardziej po rym co slyszeli, widzieli. To ich teren, dom Wrotki i Czarta.
Dziękuję Tiga za akcję i film z Czartem💕.🐣🍀🐣🍀🐣🍀🐣🍀💕. Mam nadzieję, że Twój trud nie pójdzie na marne. Że się wyklują, odchowają u sokolnika i wrócą do natury.