Wroteczka kochana mówiła Czartowi że wraca za parę dni, on to wiedział i był dzielny. Tylko nikt go nie słuchał. I co teraz z młodymi. Niezbyt pochopna decyzja ? Da radę podrzucić młode i Wrotka ich nie odrzuci jak nie było jej przy kluciu?
niby kiedy miał polować i jeść ? 3 dni to trochę dużo. A jest zimno więc czy to jaja czy tak małe pisklaki potrzebują ciepła. Decyzja wydaje się pochopna, ale gdyby lęg padł to były by głosy, że nie było reakcji na czas.
To chyba dobry pomysł....oby nie zostawili jej teraz bez niczego , bo aż żal patrzeć. Ale trzeba wierzyć ,że podejmą jak najlepszą decyzję dla niej i dla małych..
Muszę znowu iść. Aż żal odchodzi od komputera. Nie mogę się na nią napatrzeć. Wrotko kochana, dobrze, że wróciłaś. Takie mnie szczęście przepełnia, że aż brak słów ♥️♥️♥️
Wrotka gdybyś ty umiała mówić. Podłożyć jakiekolwiek jajka kurze na dwa trzy dni, aż się wyklują młode w inkubatorze i wyjaśni się może sytuacja z Ziutą, a potem oddać jej dzieci. To chyba oczywiste, że wrócą do niej, gdy okaże się że w okolicy i z nią jest OK
daleko mi do ekspertów-ornitologów, ale też mi się wydaje że dopóki nie wyjaśni się sytuacja między Wrotką a Ziutą to nie ma co maluchów oddawać, szczególnie że teraz mają najbezpieczniejsze warunki jakie się w ogóle da
Zgoda, ale podrzucenie jajek (sztucznych lub kurzych) byłoby bardzo wskazane. I to jak najszybciej, by Wrotkę utrzymać w fazie inkubacji. Jak nie będzie jajek może przestawić się na inny "tryb" i wtedy oddanie piskląt może być problematyczne.
Też zastanawiałam się nad tym jak w obecnej sytuacji gdzie mamy dwie walczące samice, podłożyć dopiero co wyklute pisklęta. Ale pomysł Gawi z jajami według mnie jest dobry. Nie powinno to zaszkodzić a może pomóc. Kwestia tylko tego, że znowu musiałby się pojawić człowiek w ich pobliżu.
Tak są podmieniane jajka u ptaków, np albatrosy, gdy zaczyna się klucie, idą do inkubatora, a rodzic siedzi na sztucznym jaju. Dostają pisklę już wyklute, Wysiadywanie na sztucznym nie pozwoli na wygaśnięcie instynktu rodzicielskiego
Raczej tych maluchów już nie dostaną, ale czy są szanse aby jeszcze w tym roku Czart z Wrotką mieli kolejne młode? Oczywiście jak wszystko z Ziutą zostanie wyjaśnione między nimi