Wczoraj przed 24:00 malucha można było podejrzeć przez moment jak siedział pod nogami starszego rodzeństwa, wydaje mi się, że jak poprzedni został zgnieciony przez resztę. Wczoraj było bardzo niespokojnie w gnieździe, małe bardzo się ściskały i tuliły, chwilami nawet wchodziły na siebie a malutki był cały czas pomiędzy nimi i tylko było słychać jak popiskuje😢
Przy braku pokarmu np. długotrwałe nocne opady, zaczyna być problem. Starsze czyli silniejsze pisklęta wygrywają rywalizacje o pokarm z młodszym rodzeństwem. Młode giną i często stanowią pokarm dla reszty. Z naszego punktu widzenia to straszne. Z pkt widzenia przyrody, lepiej niech gniazdo opuści 1-2 ptaki, niż żadne.
Strategia wysiadywania jaj u większości gatunków sów jest inna niż np. u wróblaków. Samica zaczyna wysiadywanie już po złożeniu 1 jajka (lub 2-3). Składanie jaj jest co 2dni więc łatwo można policzyć, że przy 5 jaj różnica pomiędzy najstarszym a najmłodszym to 10 dni. U takich ptaków to przepaść :) Ma to oczywiście swój sens. Przy braku problemu z pokarmem, wszystkie pisklęta opuszczają gniazdo.
Gdzieś w czeluściach internetu jest filmik, jak młode, chyba z poprzedniego lęgu wpadało do gniazda i matce wykradało po kolei młodsze rodzeństwo na posiłek. Oczywiście chodzi o sowy, Podobają mi się sowy, ale nie oglądam Znalazłam https://youtu.be/8HmTmcWW54o?si=aFd5eW3om6EBWsJe
Nie wiem czemu, ale pisklak po prawej nie walczy o jedzenie. Był moment że trójka wywaliła Pusie i ona dała mu z 2 kęsy , ale teraz znowu trójka się przebiła i on stoi https://zapodaj.net/plik-k35K7CYDRm
Ja widziałam jak mu z dzioba wystawała połowa myszki z łapkami i ogonkiem . Nie wiem które przyniosło ale obstawiam Pedra , bo niedługo przyleciała Pusia z jedzeniem i on już dzieliła.
4 godziny temu Liczyłam i było 5 szt. Maluszek jest najmniejszy i trudno go dojrzeć, ale jak tylko Pusia wyleciała to też się zdenerwowałam, że go nie ma, ale jest.🧐
Jejku coś się dzieje.. Jakieś głośne dźwięki na dworze jakby wybuchy nie jestem pewna. Maluchy wariują.. W sekundę się zerwały i ćwierkają jak szalone...