Myślę, że takiej wiedzy nikt nie ma na ten moment. Trza dać kilka dni dla pewności, że sytuacja wróciła do normy i jest spokój, wtedy coś będzie planowane.
Niema pośpiechu w zasadzie w tej kwestii, pisklęta są podkładane do gniazd w rożnym wieku i niema to wpływu ani na nie ani na dorosłe. Te z hodowli do adopcji zwykle są w wieku 2-3tygodnie.
Nie mam odpowiedniej wiedzy ku temu, tam są mądrzejsi co będą o tym decydować. Nie wiem czy w ogóle póki co transport jest możliwy. Takie maluchy bodajże do 8 dnia swojego życia nie potrafią regulować same temperatury ciała, muszą być ogrzewane. Także nie wiem czy w tym przypadku transport a potem wchodzenie z nimi na komin jest możliwe. Decyzje będą podejmowane na pewno odpowiednie.
Dokładnie naj rozsądniej poczekać ten tydzień chociaż. Tygodniowe będą wytrzymalsze na pozostawianie je solo. To wrazie jak Wrotka się bardziej przestraszy i będzie dłużej zwlekać z powrotem to nic im nie będzie a i może pogoda się poprawi.
Wrotka w formie, fortyfikuje dołek wg własnego gustu. A tak swoją drogą po samicy nie widać, że miała jakieś starcie z intruzką, nawet jednego piórka nie ma przestawionego, nie mówiąc już o bardziej widocznych urazach
Wszystko mogło być tak na dobra sprawę ale też nie wiem co trzeba wymyślić aby uwięzić sokoła jak on siada wysoko, poluje też wysoko na ptaki w locie, na padlinie na ziemi też nie siada raczej.
Ale to aż dziwne, żeby tak nagle przestać przylatywać. Wczoraj Ziutka czuła się w budce jak u siebie, Wrotka wróciła, a Ziutka jak kamień w wodę ... Może przelotem była, albo może walkę wczoraj stoczyły, kto wie 🤔
Elik, zerknij na zapis kamer zewnętrznej o 5.46 przylatuje ktoś i jest mocno nieśmiały a Wrotka głośna, czy to nie ta samica była? O 5.40 ewidentnie był Czart, też patrz z zewnętrznej ale 5.46? Ty lepiej je rozpoznajesz, zerknij jak możesz :)
Zauważyłam, że te kamery mają rozbieżności minutowe, na każdej jest inna godzina. Kamera 1 o godz.5:46 swojego czasu pokazała Czarta w budce, ale on zaraz nawiał, może to jego uchwyciła kamera 2 jak odlatywał?
Nie zaglądałam przez 1,5 dnia, bo przez sokoliki z Lublina prawie zaniedbałam rodzinę i spać nie mogłam po tej smutnej historii, a teraz wracam i tu takie wiadomości!!! ❤️🔥 Co za radość i ulga. Wszystkim powtarzam, że obserwacja sokolich gniazd w sezonie lęgowym jest lepsza niż dobry serial na Netfliksie. 😆
Każde sokole życie, jak i innych zagrożonych gatunków, jest takie ważne. Robicie niesamowitą robotę w Stowarzyszeniu. 👏👏👏 Obudziliście w wielu z nas ogromną pasję do tych ptaków i będziemy Was wspierać w walce o nie. 💓 Obserwuję sokoły trzeci rok i wiem, że decyzje tutaj są przemyślane. Będę dziś miała dobry dzień!🌞 Wam też tego życzę.