Odniosę się do ostrzegawczych krzyków Wrotki jakiś czas temu. Otóż nad terenem pojawił się intruz. Czart z wrzaskiem krążył wokół niego. Musiała Wrotka to też widzieć skoro podniosła alarm. Intruz trochę większy od Czarta. Poszły wysoko w chmury wiec nie wiem co z intruzem, ale grunt że Czart spokojnie wrócił na komin.
Wrotka skarży się do Czarta na jajka... że ucichły i nie gadają i jej zdaniem jest cos nie tak z nimi.... Samica nie jest glupia......... a 4 dni temu gadały 🤔😊
Cd.2) Częstotliwość posiłków, rodzaj światła w pomieszczeniu, i inne zoohigieniczne warunki w sztucznym gnieździe/ temperatura pożywienia/ wilgotność pożywienia
Jak zwykle interpretujesz po swojemu. Nie napisałam słowa o żadnym zmuszaniu do otwierania dzioba. Ilość otrzymanego w jednym kęsie kalorii zależy od kilku warunków: rodzaj pokarmu, którym są karmione, waga każdego kęski, ( masz doświadczeni w obserwacji to chyba widzisz, że w naturze są to mikro, mikro włókna/2 doba
Myślę, że takiej wiedzy nikt nie ma na ten moment. Trza dać kilka dni dla pewności, że sytuacja wróciła do normy i jest spokój, wtedy coś będzie planowane.
Niema pośpiechu w zasadzie w tej kwestii, pisklęta są podkładane do gniazd w rożnym wieku i niema to wpływu ani na nie ani na dorosłe. Te z hodowli do adopcji zwykle są w wieku 2-3tygodnie.
Nie mam odpowiedniej wiedzy ku temu, tam są mądrzejsi co będą o tym decydować. Nie wiem czy w ogóle póki co transport jest możliwy. Takie maluchy bodajże do 8 dnia swojego życia nie potrafią regulować same temperatury ciała, muszą być ogrzewane. Także nie wiem czy w tym przypadku transport a potem wchodzenie z nimi na komin jest możliwe. Decyzje będą podejmowane na pewno odpowiednie.
Dokładnie naj rozsądniej poczekać ten tydzień chociaż. Tygodniowe będą wytrzymalsze na pozostawianie je solo. To wrazie jak Wrotka się bardziej przestraszy i będzie dłużej zwlekać z powrotem to nic im nie będzie a i może pogoda się poprawi.
Wrotka w formie, fortyfikuje dołek wg własnego gustu. A tak swoją drogą po samicy nie widać, że miała jakieś starcie z intruzką, nawet jednego piórka nie ma przestawionego, nie mówiąc już o bardziej widocznych urazach
Wszystko mogło być tak na dobra sprawę ale też nie wiem co trzeba wymyślić aby uwięzić sokoła jak on siada wysoko, poluje też wysoko na ptaki w locie, na padlinie na ziemi też nie siada raczej.