Emocje trochę opadły, więc pora przedstawić nowy najbardziej prawdopodobny scenariusz zniknięcia Wrotki tuż przed kluciem jaj. Podczas oskubowania zdobyczy podtruła się i podobnie jak w 2019 roku udało jej się wyzdrowieć. Przypomnijmy, że 3 dniowa absencja po walce z innym ptakiem przez wielu wydawała się mało prawdopodobna. Zapraszam do dyskusji.
Też tak uważam, że oprócz walki z Ziutą (która mogła trwać krótko), Wrotka została podtruta i jakoś wykaraskała się z tego jak w 2019 roku (nie wiem jak? Ona chyba ma mega mocny organizm). Poza tym ten z*eb na pewno wielokrotnie wypuszczał te swoje biedne gołębie, bo nie chce mi się wierzyć, że podjął jedną próbę i już mu się udało Czarta załatwić....
Wypuszczał, hmmm a Czart poluje na gołębie? przed otruciem Czart nosił same małe ptaki dzikie, więc skąd zatruty (...) ze spiżarni ? z jakiegoś daszku?
To prawda, że on na te konkretne ptaki nie polował. Ale w takim razie trzeba by było pójść dalej, nie wiem czy nie za daleko i podejrzewać kogoś z pracowników lub że taki pracownik działał na czyjeś zlecenie i zostało coś gdzieś podrzucone (bo nie sądzę, że osoby trzecie mają dostęp na teren elektrociepłowni). Chyba, że jedna ze spiżarni znajduje się już poza zakładem to co innego.
Możliwe,że to nie jeden, a kilku patusów, taka mafia (...)rska. Każdy poświęci po gołębiu, to szanse im się zwiększają. Sami się tym chwalą. Nie wiadomo ile zwierząt ucierpiało przez ten proceder, i ucierpi jak się sprawę zamiecie pod dywan. Mam ciutkę nadziei, że tym razem lubelska policja jednak się postara.
Policja nic nie zrobi dopóki im się na tacy nie przyniesie dowodów. Mam ogromną nadzieję, że jednak ktoś się skusi na te ponad 50 tys zł i sypnie kogo trzeba. Inaczej nie widzę żeby ta sprawa się rozwiązała. Ja już na swoim profilu na FB wrzuciłam link do zbiórki, ale piszę o tym żeby ludzie po prostu to udostępniali, bo im więcej osób udostępni tym większa szansa na znalezienie tego patusa.
...a ptaki, które wypuszczał też biedne i też potem pewnie umierają w męczarniach (te nie upolowane), bo jak było przedstawione w filmiku, który wrzucił Walt, też to nie jest dla nich obojętne i mają problemy później z nerkami czy z wątrobą. No ale co się dziwić, dla takiego pseudoczłowieka nie ma to jak widać znaczenia jak on jest chory z nienawiści.
Czy ktoś widział wczoraj ok północy wpis kogoś odnośnie PZHGP i jakiegoś podobno typa sadysty z Lublina? Pod tym wpisem było zaznaczone że zostanie on zaraz usunięty. Zrobiłam zrzut z ekranu, mogę podesłać gdyby ktoś chciał się z nim skontaktować, napisać Pozdrawiam z Gdyni
Po przebitce z rybołowami pojawia się człowiek z KOO (Komitet Ochrony Orłów) a tam są podciągnięte rybołowy. Pewnie tym się zasugerowali. Rybołowy też są tępione a jest ich mniej niż sokołów wiec bez marudzenia 😉
Kiedyś czytałem, że w Estonii też był problem z rybołowami wyławiającymi ryby ze stawów hodowlanych. Hodowcy też zwalczali je różnymi sposobami. Az rozsądni ludzie usiedli przy stole i: hodowcy ocenili jakie ponoszą straty a decydenci zgodzili się na wypłacanie im odszkodowań za poniesione straty. Teraz już nikt z hodowców ryb nie zabija rybołowów i bielików. Można? Można!
Takie sytuacje z sokołami, rybołowami, bielikami, jastrzębiami i innymi drapolami powinny być nagłaśniane, potępiane i ścigane z całą surowością prawa. Kodeks karny dla takich morderców przewiduje karę bezwzględnego więzienia od 3 m-cy do 5 lat. Chyba już czas żeby uporać się z takimi dramatami? Chyba już czas żeby tacy bezmózgowcy przestali się chwalić swoimi niecnymi czynami na różnych forach.
Czy w Lublinie w administracyjnych granicach miasta są gołębniki? Jeżeli tak to może jakiś projekt obywatelski zgłosić do Rady Miasta z wymaganą ilością głosów( nie wiem jaką) o ich likwidację. Są miasta w Polsce gdzie to przeprowadzono i hodowli nie ma.