To nie jest jak podają: " Za spowodowanie zniszczenia w świecie roślinnym lub zwierzęcym grozi kara do 2 lat więzienia." Bo np. pod to podchodzi zniszczenie gniazda, a to jest zupełnie co innego moim zdaniem, bo jak spowodowanie śmierci u ptaka miało by być zniszczeniem? To jest jak napisała wyżej Katia K. "znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem". Śmierć ptaka, który się gotował od środka...
... i dostał paraliżu w skutek otrucia to właśnie jest znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem a nie niszczenie w świecie zwierzęcym. Pamiętajcie, że osoby, które piszą te artykuły to często nie są nawet dziennikarze tylko osoby na praktykach więc oni nie mają wiedzy dziennikarskiej a tym bardziej prawniczej.
"Ustawa o ochronie zwierząt" Art. 35, ust. 2. Kara od 3 m-cy do 5 lat bezwzględnego więzienia. Bo czymże jest otrucie ptaka chronionego prawem? Według mnie ten właśnie artykuł winien być stosowany. Jeśli chcemy aby świat nas otaczający był pełen różnorodności przyrodniczej to musimy zrobić wszystko żeby utemperować mordercze zapędy zwyroli. Sędziowie do dzieła! Górny zakres kary!!!
Wrotka jest niesamowita. Trójka najedzona tylko przez z nią a w Głogowie tylko jedno małe prawie zagłodzone bo niedoświadczeni rodzice nie potrafią karmić . Przyroda jest niesamowita
Nie boję się, że nic nie upoluje, tylko że coś niewłaściwego. Wrotka jest doświadczona. Da radę. Maluchy po posiłku są tak obiedzone, że nie potrafią utrzymać równowagi, bo wole przeważa. Obracają się tyłem, odchodzą od ciągle karmiącej mamy jakby chciały powiedzieć "daj już spokój , więcej nie wcisnę w siebie". A ona i tak urywa kolejny kąsek i sprawdza, kto jeszcze się skusi....
Dla wielu osób, które obserwowały dramat sokolej rodziny z Lublina był to poważny wstrząs. Samiec Czart został otruty i teraz matka została sama z pisklętami.
Faktycznie, konkretny artykuł, bez zbędnych melodramatów, jak w tv. Tak powinno wyglądać przekazywanie informacji. A to czwarte? Maluśkie niedopatrzenie.
Gdzieś kiedyś mi się obiło o uszy/oczy, że jeden kosztuje 5 tys, ale to było dawno temu i nie jestem pewna na 100%. Tiga napisała powyżej, że zapyta to się dowiemy
Z czystej ciekawości, jakby teraz pojawił się jakiś samczyk to jest szansa, że mógłby z Wrocią stworzyć parę czy w tym momencie jak są młode, każdy obcy będzie traktowany jak intruz? 🤔
Zwykle to samiec wynajduje miejscówkę i pojawiającą się samicę zachęca do pozostania w jego domu. Nie ma jednak 100% zasad. Samiczki to wędrowniczki przemierzające nawet kilka tysięcy kilometrów szukające miejsca i partnera. Samce po młodzieńczych wędrówkach lubią wracać w okolice gdzie przyszli na świat.
można w sokolopedii i na forum znaleźć wszystkie dzieci Wrotki, ale nie wiemy, które są żyjące a które nie; jak się młode pokaże gdzieś pod okiem kamery, no to wiadomo, ze żyje, ale jak się nie pokaże nigdzie, to nie możemy nic wyrokować
No to może coś na osłodę 😊Czarta brat - Szponek ,( z tego pamiętnego lęgu , gdy otruto ich ojca Łupka ) właśnie został ojcem...jego partnerką jest młodziutka Tori 🥰 mieszkają na kominie w Wołominie ...tym samym Wrotka została babcią kolejnych wnuków ....jest tu dużo nowych FF i może ten temat ich zainteresuje ...BRAWO Szponek 👍👏