Włączyłam w trakcie karmienia, nie wiem ile przed już trwało, ale u najmłodszego naliczyłam 4 wsady, ten drugi słabszy pokładał się na ziemię, ale było widać lekką piłeczkę więc coś też zjadł.
Liczę na powtórkę z zeszłego roku, gdzie najmniejszy też był spisany na straty, a okazało się, że był największym kozakiem 💪 To jest natura, nam się wydaje tak, a może być zupełnie inaczej.
No i wyniosła już resztki. Z tego co zdążyłam zauważyć (co chwilę miałam kręciołka) to tylko dwa ładnie jadły, a pozostałe dwa więcej leżały. Ten najmniejszy dosłownie raz coś dostał, a potem leżał. Dwa są jakby słabsze. Takie moje wrażenie z tego co widziałam.
Czy ten maluszek nie powinien być zabrany ? Tak mało jest Sokołów, a na naszych oczach prawie jeden znika... On jeszcze żyje , można mu udzielić jakiejś pomocy... ?!
niestety nie zawsze jest to możliwe. Czasem musimy oglądać niektóre sceny ze świadomością, że maluchy umierają. Niestety oglądanie sokołów to też dużo bólu i stresu i czasami jest naprawdę ciężko.
Czy powinniśmy kogoś powiadomić odnośnie Żerania? Te czarne plamy na maluchach są bardzo niepokojące i to osłabienie może nie być przypadkowe, a czas leci
Podobne sytuacje widziałem w tym roku w dwóch włoskich gniazdach, z czarnymi plamami rozprowadzonymi głównie na pach i klatce piersiowej. Oficjalna odpowiedź brzmi tak, że jest to wyzwanie, które muszą samodzielnie przezwyciężyć i nie ma potrzeby ani zdolności do interwencji. W końcu wszystkie dzieci w pierwszym gniazdzie przeżyły, podczas gdy inne przeżyły tylko w połowie drogi. https://ibb.co/VwJ8tJT
np. Pasożyty nie tylko niepokoją ptaki, ale również same w sobie mogą być nosicielami wielu chorób. Na wielu ptakach żerują takie pasożyty, jak kleszcze czy ptaszyńce, które żywią się krwią swoich nosicieli, natomiast świerzbowce odżywiają się ptasim naskórkiem, pluskwiaki i pchły są groźne szczególnie dla pisklaków.