Takim to dobrze ! Człowiek zachrzania w robocie, a co nie zajrzy, to tam leżing......i plażing....... Mamcia gdzieś też ciężko pracuje, żeby zdobyć jedzonko, dla rosnących i wciąż głodnych szczylków. A te pokrzyczą, opchną, co mamcia da i już puchate kuperki wywalone na słoneczko i leżing...........i plażing..............😁 https://ibb.co/0M85gpJ
Nie ma jej teraz kto zastąpić. Wszystko musi zrobić sama. O maluchy się nie martwcie. Mamcia karmi jak zawsze - do granicy eksplozji wola 😁 więc małym głodomorkom spokojnie taki posiłek na parę godzin wystarczy.
To wyczerpujące zadanie. Gdyby nie miała młodych, to pewnie po kolejnym nieudanym polowaniu, odpuściłaby, nie tracąc więcej energii, odpoczęła i spróbowała jakiś czas później. Ale teraz nie ma za bardzo czasu na odpoczynek. Więc czasem nie ma jej długo, czasem wróci "na pusto" skontrolować czy w gnieździe wszystko ok i leci z powrotem.
Dostaję od Was mnóstwo wiadomości, w których piszecie, ze martwicie się o maluchy. Tak, wiem, to normalne. Wrotka została sama, ma trójkę do wykarmienia, sama też musi jeść. Nie każdy atak na łup bywa skuteczny. Czasem mama musi wykonać kilka, kilkanaście podejść.
Mam pytanie, jak duży zasięg terenu do polowania mają sokoły w czasie wysiadywania jajek oraz podczas wychowywania piskląt? Czy jest możliwe aby polowały dalej poza Zalewem Zemborzyckim widocznym z kamerki?
sx_xs oraz jaune77 : jak duży zasięg terenu to nie wiem. Ale Amika kiedyś odpowiedziała na pytanie : jak duży rewir mają sokoły? Napisała, że jest to (o ile się nie mylę) 8 km
W dniu dzisiejszym zostanie przeprowadzona sekcja Czarta, przy której zostaną również pobrane próbki do badań toksykologicznych. Musimy uzbroić się w cierpliwość, ponieważ na wynik czeka się do 30 dni.
Ogólnie dla populacji to lepiej żeby tak nie było. Lepiej żeby pula genetyczna była bardziej zróżnicowana i najlepiej jakby obcy samiec do niej dołączył. Ale oczywiście nie mamy na to wpływu, Czarcik był jej synem i ogólnie dzieci wyglądały i wyglądają ok.
Ja też, jak tylko przyjdę do pracy pierwsze co to włączam potem resztę programów do pracy 😁 i przez całą pracę codziennie mam włączone małe okienko i "towarzyszę" im 🥰 (albo to one mi w pracy 😂) a jak tylko wracam do domu to na laptopie włączone i w każdej wolnej chwili zaglądam i na telefonie po za domem też 🤫 i tak do momentu jak nie pójdę spać... Toż to chyba już uzależnienie ❤️
O maluchy się nie martwcie. Mamcia karmi jak zawsze - do granicy eksplozji wola 😁 więc małym głodomorkom spokojnie taki posiłek na parę godzin wystarczy.