no własnie celowo go nie pomija, przy poprzednim karmieniu ustawiała się do niego bo on już głównie krzyczał na koniec karmienia, to się znowu tak ustawiał, że był na końcu
To chyba zgodne z naturą, że matka karmi w pierwszej kolejności to dziecko, które jest najsilniejsze, bo najlepiej rokuje na przetrwanie. Cytat: "Przeglądając FORUM musisz zdawać sobie sprawę z faktu, że możesz natrafić na mało estetyczne lub drastyczne treści".
Nieprawdaż. Jak dotąd, na PKiN nie brakowało nigdy jedzenia. Jak chcesz iść na ilość, to zakładasz hodowlę. Starsze muszą zjeść więcej, ale i tak nasycone szybko usypiają, więc jest czas na dokarmienie "słabeusza".
średnio bystry ten mały pałącowy, Giga zmieniła pozycje, tak, że miałby idealnie, to zaczął się tak kręcić, że znowu znalazł się z tyłu..nic nie dostał z tego obiadu. Ale też już są obżarte, powinien wieczorem się dostać