No i po wróbelku. Małe zdziwione, że jeszcze chcą, a już nie ma. Mama ze wstydem odeszła szukać dalej choć 23:05 to kiepska godzina na łowy (sokoły, to nie sowy, które polują na myszy). Ale Warszawa cały czas oświetlona daje więcej możliwości niż ciemny las.