Coraz częściej mam wrażenie, że Czajnik naczyta się tych Waszych strachów - ale czy one nie wypadną ??? 😁 I zdecydowanie woli siedzieć na daszku, na wypadek, gdyby jednak któreś niechcący na kratę wylazło 😁 Ale fajne jest to, ze cały czas trzyma się blisko Wroci.
Ciesze się, że sami tyle obserwujecie. Przypominam, że mamy do strony grupę, gdzie możecie sami wstawiać swoje obserwacje i o nich sobie gaworzyć. U nas nie ma zakazów, poza takimi ogólnospołecznymi zasadami - czyli - nie bierzemy się za łby i piszemy łaciną 😁
Trzeba przyznać, że jest naprawdę piękny. Trochę mi przypomina Łupka, którego Wy niestety nie poznaliście, a ja nadal pamiętam. Ciekawa jestem, czy w końcu się odważy i wlezie do budy, czy jednak ten lęg będzie obserwował z dystansu, pomagając Wroci polować, ale bez zaangażowania w młode. Ale widać, że tam, gdzie jest, już czuje się pewnie.
Tutaj najwyraźniej dochodzi do przemocy gniazdowej. Plutanie na siostry, dziobanie matki w głowę, wyrywanie siostrom jedzenia z dziba. Do czego jeszcze ten gałgan jest zdolny ?