W gnieździe lubelskich sokołów ponownie rozległ się alarm, lecz tym razem za sprawą małych “wrotkarzy”. Przeraźliwy pisk w posiadłości Wrotki spowodowany był wizytą "porywacza". Wszystko uchwyciły kamery.
U Wrotkowskich sjesta po śniadaniu. Wrocia na kamerze obserwuje okolice i Chmielową która coraz pewniej czuje się na progu. Mam przeczucie, że ona jako pierwsza znajdzie się za burtą. Charakterem też najbardziej przypomina swoją dzielną mamę 🫶