Nie wróży to nic dobrego. Jak miały puch to Czajnik patrzył na nie jak na coś niespotykanego i się ich bał. Teraz jak straciły puch to wyglądają już jak sokoły i dla niego to obcy na jego rewirze. Oby tylko nie dochodziło do jakiś ostrych walk, bo młode (które będą się uczyć latać) w starciu z dorosłym sokołem nie mają szans.
Zawsze może się zdarzyć precedens. Tak jak lęgi rocznych samców. A wracając do Czajnika, to Wrotka tam była w pobliżu, nie widać żeby atakowała samca po tym incydencie., czy broniła młodego. Może następuje ewolucja w zachowaniach dorosłych wobec osobników w młodocianym upierzeniu. Trzeba będzie podręczniki zmienić
Też mam taką nadzieję. Wtedy co te naloty się odbywały była chyba na polowaniu. Później długo czuwała nad małymi jak były na zewnątrz. Także cała nadzieja jak zwykle w naszej niezmordowanej Wrotce...
Gdyby ktoś przeoczył - poranne popisy Borowego mocno zirytowały Czajnika... Nie ładnie Panie Czajnik... 😬 Akcja była naprawdę szybka tylko taki rzut udało mi się zrobić ... Warto prześledzić tę prędkość na zapisie zewn. kamera 5:10. To nie było miłe... Dobrze że Borowy sprytny i zwinny chłopak i się utrzymał.🫣 https://zapodaj.net/plik-fFXG94xhEC