Ale co w tym chamskiego? Jest to czyst natura. Czajnik po prostu broni swojego rewiru stąd przegania młode, które są dla niego całkiem obce. Przynajmniej wiemy, że traktuje to miejsce już jako swoje, więc jest duże prawdopodobieństwo, że zostanie tutaj na stałe a w przyszłym roku może uda mu się z Wrotką wyprowadzić własny lęg 😉
Teraz jak Borowy jest poza budką to trzeba mieć nadzieję na naładowanie się baterii w nadajniku i może będzie jakiś sygnał? (tak piszę tylko, nie mam pojęcia jak działają nadajniki, ale mam nadzieję, że się w miarę szybko uaktywni).
Chamsko zgadzam się, szkoda zwłaszcza że słyszy się o samcach którzy pomagają, rodzeństwie starszym które pomaga odchowac młode a tu takie coś, ciągle pod górkę ale może wszystko dobrze die skończy dla kazdego.
Jakby no to było do przewidzenia. Jako białe kulki były mu obojętne, ale teraz wypad z gniazda skoro już wyglądają jak wyglądają. Naturalna kolej rzeczy i w sumie fajnie, że Czajnik się tu czuje jak u siebie 🤘🏻
Strącenie innego osobnika to już jest atak niestety. Miałam wcześniej pisać teoria co innego a praktyka co innego. Czajnik zaatakował Borowego jak konkurencję. To nie było żadne przeganianie.
To nie jest chamsko, nie mierzmy dzikich zwierząt ludzką miarą. Czajnik traktuje to jako swój rewir a młode dla niego nie mają znaczenia (on tego nie wie i nie rozumie, że to są młode Wrotki) tylko są obcymi na jego rewirze. Stąd takie zachowanie. A tak w ogóle to parę sekund przed widać Wrotkę przelatującą poniżej.
Nie wróży to nic dobrego. Jak miały puch to Czajnik patrzył na nie jak na coś niespotykanego i się ich bał. Teraz jak straciły puch to wyglądają już jak sokoły i dla niego to obcy na jego rewirze. Oby tylko nie dochodziło do jakiś ostrych walk, bo młode (które będą się uczyć latać) w starciu z dorosłym sokołem nie mają szans.
Zawsze może się zdarzyć precedens. Tak jak lęgi rocznych samców. A wracając do Czajnika, to Wrotka tam była w pobliżu, nie widać żeby atakowała samca po tym incydencie., czy broniła młodego. Może następuje ewolucja w zachowaniach dorosłych wobec osobników w młodocianym upierzeniu. Trzeba będzie podręczniki zmienić
Też mam taką nadzieję. Wtedy co te naloty się odbywały była chyba na polowaniu. Później długo czuwała nad małymi jak były na zewnątrz. Także cała nadzieja jak zwykle w naszej niezmordowanej Wrotce...
Gdyby ktoś przeoczył - poranne popisy Borowego mocno zirytowały Czajnika... Nie ładnie Panie Czajnik... 😬 Akcja była naprawdę szybka tylko taki rzut udało mi się zrobić ... Warto prześledzić tę prędkość na zapisie zewn. kamera 5:10. To nie było miłe... Dobrze że Borowy sprytny i zwinny chłopak i się utrzymał.🫣 https://zapodaj.net/plik-fFXG94xhEC