Rozumię, że w świecie sokołów tak po prostu jest, Trzeba to zaakceptować. Ale wolałbym, żeby żadnemu z młodych nic złego nie stało się ze strony Czajnika. Ciężko byłoby mi pogodzić się z tym i w przyszłym roku z dumą podziwiać Czajnika tak jak Czarta
On jest ogólnie dziwny, mlody, niedoświadczony i ....no wlasnie i niewiadomo co. Jdnak szkoda że natura tak tego nie stworzyła żeby chociaż samica była za dziećmi i potrafiła je obronic. Zamiast pomagać samiec utrudnia i wcale szybciej nie odlecą..