Tak tylko dodam swój komentarz odnośnie zachowania Czajnika. Nie jest to sytuacja odosobniona. W 2021r. identycznie (albo nawet bardziej) wobec młodych zachowywał się Szkwał gdy przylatywał do Torunia do Katarzynki. Dopóki były w budce było ok, pierwsze próby lotów - hulaj dusza.... Tak samo potraktował również młodocianą Nordkę (z Redy), gdy zawitała na podest Włocławka.
Nie wiem czy mam się śmiać, czy płakać. Jak on mógł jako dwulatek, bratanicy na obiad nie zaprosić. A to jeszcze coś dodam do jego grzeszków, Glinkę okradał z łupów zgromadzonych w budce.
Szkwał zjadł resztki Glinki z głosem przeklinającym w tle. Następnego dnia jego dziewczyna Zazamka brutalnie przepędza Glinkę, naszego wieloletniego turystę. Najwyraźniej Szkwał zaognił konflikt! W poprzednich latach w marcu Glinka oddawała swoje gniazdo pustułkom na lęgi, choć odlatywała dopiero w maju. https://ibb.co/Qd9NVDh https://m.youtube.com/watch?v=W3Gdvdc9alQ
Borowy nie tyle poszedł w świat, co został zepchnięty przez "ojczyma" z podestu; a zachowanie Wrotki, nieco odmienne niż dotychczas, każe przypuszczać, że jest poniżej i że jest dokarmiany przez matkę. Wcale bym się nie zdziwiła widząc go za kilka dni na podeście z powrotem.
Najpierw policzyłem młode, a potem zacząłęm czytać forum od góry. Myślałem, że Borowy po prostu odleciał, a tu taka niemiła niespodzianka. Po zepchnięciu Borowy po krótkim czasie opanował lot. Tylko teraz pytanie, czy po tym nie nastąpił kolejny atak Czajnika.
Borowy musi być gdzieś na kominie i przez to nie ma odczytu. Jak będzie latał to złapie słońce i zacznie nadawać. Na chwilę obecną pozostaje obserwacja na żywo.
A to nie jest tak, że nadajnik potrzebuje ileś tam czasu żeby się naładować? I też gdzieś mi wpadało w oczy, koś pisał, że zależy jak są ustawione odczyty. Tzn. co ile ma być sygnał nadawany, czy np. kilka razy dziennie czy tylko raz dziennie, a może nawet rzadziej?
Nie podaje się danych{ mapek) z telemetrii w tym samym dniu, dla bezpieczeństwa ptaków. Na krótkich dystansach, czy w trakcie chodzenia, może pokazywać błędne dane. Przerabiałam to u albatrosów. W trakcie lotu, było ok, podczas pobytu na ziemi i dreptaniu w pobliżu jednego miejsca, telemetria potrafiła pokazywać cuda wianki, np, nagły wylot.
hej, no weź, nie pierwszy wylot oglądasz. Nigdy nie wracały od razu. Czasem dopiero po kilku dniach. A na podglądzie było widać jak Borowy śmignął elegancko w stronę Zalewu.