On się tak zachowuje od początku. Tylko raz widziałem, żeby okazywał głód i walczył o swoje, to było po powrocie z rynny. Przy innych okazjach coś tam zjadał, ale szybko tracił apetyt.
Próbował skubać jakieś suchary ale na jakieś normalne jedzenie nie trafiłam. 2x widziałam jak na krótko był na progu budki. Dodam, że wczoraj widziałam jak obie dziewczyny razem jadły a on w tym czasie w kącie siedział.
Jestem pod pałacem. Co jakiś czas wokół pałacu lata któryś z sokołów, tak całkiem nisko bo poniżej tarasu widokowego. Raz usiadł na rogu, tak jak rynna ale nie wylatuje wyżej.
O! Też tam byłam w tym czasie. Widziałam jednego na iglicy i drugiego latającego, ale częściej latał od Marszałowskiej i Świętokrzyskiej na różnych wysokościach .. ale czy nad iglicą latał to nie wiem :D. Raz się zamienił w samolot, bo zniknął za Pałacem, a pojawił się jako samolot ;)