Potwierdzam odnalezienie Pucka. Jest cały i zdrowy. Znalazł sobie bezpieczną miejscówkę. Po konsultacjach postanowiliśmy zostawić go poza gniazdem, pod opieką rodziców. Niestety nie możemy wstawić fotki na forum. Dla bezpieczeństwa Pucka. Dziękuję wszystkim FF za liczne przybycie na poszukiwania.
Najważniejsze że zdrowy, cały i w bezpiecznym miejscu i na dodatek pod opieką rodziców. A miejsce faktycznie niech jest tajemnicą, będzie bezpieczniejszy. Szkoda Tabaki bo została teraz sama w gnieździe, pewnie tęskni za bratem.
Teraz tak myślę , że skoro jutro mają być znowu przeprowadzane pracę na kominie , to może warto tego Pana od całego zajścia ,uświadomić i bardzo ale to bardzo pouczyć,żeby nie wkładał nosa ze swoją głową tam gdzie nie trzeba!
Dopiero kilka minut temu przeczytałam o tym co się wydarzyło. Całe szczęście, że jest cały i zdrowy. Sytuacja niedopuszczalna. Co innego prace na kominie, co innego wkładanie prawie głowy do gniazda. Skandal. Och, jak dobrze, że Pucek się odnalazł. Brawa dla wszystkich poszukujących!
Też się tego obawiam. Chwilami mocno hałasują. Wcześniej leżała przerażona ale przed chwila coś walnęło że aż podskoczyła. Oby tylko p[o skończonej robocie jak będą schodzić nie przyszło im coś głupiego do głowy.
Nie jestem z Redy i nie znam układu gniazda w kominie, ale patrząc chłodną głową na film, widać że Pucek wystartował z gniazda pod dość ostrym kątem w prawą stronę. Oczywiście może być wszędzie, ale jeśli szybko skończył lot to może jest jakaś wskazówka - w prawo od gniazda.