Tak, jest prawie 19.00 i są trzy. Czyli chyba jest dobrze. Latają sobie. W ciągu dnia jedna chodziła po dachu sklepu Terwit. Wiem że ze spółdzielni mieszkaniowej rozmawiali z Panem, bez nazwisk, z Kominiarzem i powiedział że jest dobrze. Można interweniować gdyby jakąś siedziała na ziemi, wtedy posadzić ją na dachu i będzie dobrze
W nocy były jeszcze wszystkie i pod kontrolą rodzica. A rano już tylko jedna. Ale w tej chwili są dwie. Może Kominiarz coś napisze bo to ich można powiedzieć "ojciec chrzestny". Gzie one poleciały, w pobliżu nie widziałem. Fakt, nie mam lornetki a wzrok już nie taki "sokoli", raczej starczy
W Wejherowie tatko przyniósł mysz i odleciał. Mama karmiła ale jeden bąbelek zabrał całą mysz i zjadł w całości 😮 na szczęście tatko po chwili przyniósł kolejny posiłek więc reszta też coś skubnęła 😉
W tej Redzie to jakaś masakra, już chyba od tygodnia czy dwóch co nie wejdę to jakieś ruskie discopolo leci, nawet po 23:00. Te ptaki mają lepszą psychę niż ja, że taki Kaszub jeszcze potrafi nockę w budce strzelić.
Spokojnie, to wina czułego mikrofonu na wysokich częstotliwosciach i nowej anteny na kominie. Na miejscu nic nie słychać i ptaki też jak sądzę nei sa w stanie tego usłyszeć.