Drodzy FF z Warszawy ,trzeba przeszukać teren w koło Pkin ,park i wszystkie krzaki ,ja czekam na zgodę z PKiN na wejście na wszystkie możliwe dachy ,jeśli gdzieś tam leży Franek to go znajdziemy.
Oby Franek jak to ma czasem w zwyczaju zniknął sobie po prostu gdzieś na jakiś czas, a potem wróci i da lekcję Dmuchawcowi ;) A jakby nie... No cóż, Franek to już staruszek. Wtedy dobre geny Dmuchawca zrobią robotę.
Dmuchawiec przylatuje i odlatuje co chwilę. Od ponad godziny. Teraz jest gzymsie za barierką na przeciwko wejścia do gniazda. Patrzył sie barierki, jakby szykował się do skoku... ale nic z tych rzeczy póki co.