Wydzieliłem posty wspominające Franka z głównego tematu, aby każdy mógł swobodnie dodać coś od siebie jeśli ma ochotę nie przejmując się chronologią itd w temacie głównym. Ten temat będzie przez jakiś czas w tej kategorii, potem się go przeniesie w jakieś odpowiednie miejsce. Zachęcam do wrzucania jakiś zdjęć z Frankiem, które macie i są dla was z jakiś względów specjalne, może kiedyś stworzy się jakiś taki album upamiętniający Franka. https://www.peregrinus.pl/pl/peregrinus-forum/warszawa/30925-franek-2008-2024#308319
To tylko moje osobiste spekulacje, Giga nie wydaje się zbyt zdrowy. Giga, podobnie jak Franek tamtego dnia, musi rozłożyć skrzydła, aby nabrać mocy przed startem lub skokiem, i jest niestabilny na ziemi. https://ibb.co/fXgQx36
Przejrzałem podgląd sprzed 7:00 i uważam,że jest z nią ok. Odkąd podglądam sokoły (4 m-ce), zauważyłem, że zawsze miała problemy ze stabilnością skoku czy startu. Raz jak przyleciała to mało brakowało by w gniazdo przydzwoniła.Dziś zwłaszcza na górze jest porywisty wiatr. To też nie ułatwia jej poruszania. Moim zdaniem zachowanie jej nie odbiega od norm, a raczej jest skupiona obecnością intruzów.
Ja uważam, że z Gigą jest ok. To , że więcej jej widać niż zwykle wynika z tego (moim zdaniem), że jest intuicyjnie świadoma, że nie może liczyć już na Franka i że obrona rewiru należy do niej. I nie mam wątpliwości, że widziała leżącego na dachu martwego Franka i to przekłada się na jej zachowanie. Franek dużo czasu spędzał przy gnieździe, jego zabrakło więc Giga przylatuje pilnować chaty.
Tak, masz 100 % intuicji i pięknie to ujęłaś. Też mam tą pewność, że widziała go od strony ulicy Marszałkowskiej ( ale to są tylko moje domniemania) . Sokół bystry wzrok ma i swój rewir penetruje z każdej strony.
Coś jest takiego w niej. Nie rusza się. Dużo siedzi w jednym miejscu. Może tak ptak przechodzi żałobę?. Jest osowiała. Ale skoczyła do intruza na filmie Misio. Podeptała go i odleciał.
Uczlowieczasz ptaka Inspe. Nasz pewność iż Giga wie ,że Franka już nie przyleci? .> ( Niektóre ptaki jak np. sójki, (...) i rybołowy — pozostają w pobliżu miejsca, w którym ich pisklę umarło przez jakiś czas. Inne zas jak sroki i wrony — organizują „pogrzeby” dla swoich zmarłych, krążąc wokół upadłego ptaka przez kilka minut )
Yvone_ nie pisz do mnie. proszę Cię o to z całego serca. Jak wiesz jestem zootechnikiem . Nie uczą w tym zawodzie uczłowieczać zwierząt ani ptaków. Tylko je hodować i karmić. Uwłaczasz mi.
Chciałam podziękować Wam za wpisy o Franku💔 Bardzo mocno się wzruszyłam 😥 Można tylko pozazdrościć, że mogliście "być" z nim od początku, w latach kiedy sama chyba nie wiedziałam jeszcze o istnieniu sokołów. Franuś zostanie w naszej pamięci na zawsze. Zapisał się na kartach sokolej historii bardzo mocno 💔
Poczerniało niebo, Poczerniało pole; — A gdzie lecisz, odlatujesz, Siwy mój sokole?
Czy lecisz za góry, Czy za morze sine, Za tem słonkiem, za tem złotem, W weselszą gościnę?
Weselszą gościnę Znajdziesz sobie wszędzie; Lecz za cichą wioską naszą Tęskno tobie będzie.
Co spojrzysz za siebie, To serce zasmucisz, Aż się z nową wiosną do nas I do gniazdka wrócisz. Już do nas nie wrócisz, żegnaj najlepszy z najlepszych, będziesz zawsze w mojej pamięci Franusiu.💔💔💔💔💔💔
...pięknie to napisałaś : żegnaj najlepszy z najlepszych .... Zacytuję. też Tige : "Lataj wysoko , niebo należy do Ciebie " Niezapomniany Sokole żegnaj 💔