imo to wszystkie ich dzieci idą bardziej w Gige niż Franka. Franek miał ten cieniowany polik, wgl pióra na grzbiecie na głowie bardziej takie szarawe, srebrzyście połyskujące w słońcu. A jego wszyscy synowie to ciemny, czarnawy wierzch jak Giga, choć Prezes akurat nie ma aż taki "głębokiego" białego policzka prawie po same oko jakie po Gidze w genach można dostać ;p
dajcie spokój, całą niedzielę czatowałem, a gad się pokazał jak miałem gości na obiedzie.. gdybym wiedział, że tak się to potoczy to bym się tak nie wysilał.
Chciałbym przypomnieć i zarazem zaprosić na jutrzejszą obserwację pod Pałacem ok 15:00. Data obserwacji zbiegła się z przykrym wydarzeniem na Pałacu. Spotkajmy się więc w szerszym gronie by uczcić pamięć Franka - sokoła legendę. Poobserwujemy jak teraz toczy się życie na Pałacu, powspominamy Franka i jego ciekawy życiorys. Mam kilka pomysłów jak materialnie uczcić Franka, aby pamięć o nim pozostała z nami na zawsze.
Elik, Prezes jest za młody, nie dałby rady Frankowi. Do tego jest rodzonym synem Franka. Skalski jak widać nie miał szans z Franiem. To Dmuchawiec. Duży silny, młody samiec.
Prezes i Dmuchawiec są w tym samym wieku. Więzy krwi też bez znaczenia ;p. W pojedynkach sokołów w powietrzu, duże znaczenie ma szybkośc i zwinność, którą Franek mógłjuż powoli zacząć tracić. Nie chce mi się wierzyć, że któryś młodzik zaskoczył go do tego stopnia, że uderzył we Franka z całym impetem w kark jak w (...).
Wg mnie Franek zlekceważył zagrożenie, dokładnie tak jak ze Skalskim. Któryś z samców mógł siedzieć wyżej i zaatakował bez ostrzeżenia , wybił Frania z toru lotu i Franek uderzył w dach. Ja mam taką teorię. Zastanawiam się czy nie można przejrzeć zapisu z tych dni? Serwery Warszawskie chyba trzymają przynajmniej miesiąc historii?