Tak. Był na jajkach 5:51-6:31. A o 6:28:30 Giga przyleciała ciokając, ale nie weszła do środka, a Hrabia dzielny nie zszedł z jajek tylko wołał coś do niej z pozycji inkubacyjnej. Jak się odezwał, to na moment zaskoczona Giga zaniemówiła i przeniosła się na puszkę daleko od gniazda. A Hrabia o 6:32 już nie wytrzymał i zaczął swoje lotne popisy i na chwilę na Gidze się znalazł 😆🤣
23.50 - w Konstancinie Pani Pustułka bacznie jajka pilnuje , ale go nie ogrzewa , bo Pani Pustułka doskonale wie , że kolejne jajka muszą mieć równe szanse gdy przyjdzie z nich "nowe życie" ....
Żerań koło 16:30 zawias w ściance budki otworzył się, podmuch wiatru otworzył ściankę i narobił hałasu, co mocno przestraszyło Nelę, która uciekła i zostawiła jajka same :(
Nie otworzyły się na oścież, bo wiatr nimi trzasnął po chwili, ale z tego co było widać na kamerze zatrzask jest całkiem otwarty. Obawiam się, że przy silniejszych podmuchach wiatru sytuacja może się powtarzać.
Zdecydowanie dziwne, jak jeszcze można było w Kwidzyniu czy w Koszalinie obwiniać duże kamienie (choć sama do końca tych kamieni nie jestem pewna), tak tutaj kamyczki standardowo drobne więc to nie to.... Szkoda, wielka szkoda...
O godz.2:26 na pewno było tylko jedno jajko, potem Giga usiadła w jednej pozycji i o 2:36 pokazała już dwa jajka - patrząc na zapis kam5 obstawiałabym, że zniosła o godz.2:34 (pod sam koniec tuż przed 2:35).