..no nie da się ukryć, że Czajnikowi znacznie powiększyło się grono sympatyków i fanów...na razie spisuje się na medal 😍 co za solidność i odpowiedzialność... na pewno dużo osób jest pod wrażeniem 🥰 łącznie ze mną.......
Ja go tam od razu polubiłam. Co prawda spadły mu trochę notowania po wypchnięciu Borowego z podestu ale już dawno mi przeszło 😆 wiedziałam, że się chłopak wyrobi 😁
Kto nie widział poranka i powrotu Czajnika po długiej nieobecności - wklejam tu film Manty z wyrzutami Wrotki - cudna rozmowa pary 😄 https://www.youtube.com/watch?v=7sLbu3pnAdI
I ja również jestem przewrażliwiona na punkcie Lublina ...Nie lubię jak się spóźniają i ociągają z powrotem na wizję.....Wtedy taki czujnik niepokoju mi się włącza i to jest bardzo nieprzyjemny stan , tak się denerwować i czekać ...
Kysza mam to samo, a z Wrotką to już w ogóle... Jakbym miała pisać tutaj o swoich niepokojach to byłoby chyba to każdego dnia, aż by wszyscy uznali mnie za jakąś dziwną... Ale widzę, że nie jestem w tym sama.
Z odczytów telemetrii wynika , że Chmielowa dzisiaj pomiędzy 14:00, a 16:00 była w okolicy, ale nie nad Wrotkowem. Więc czyżby to jakiś inny młodziak wpadł do Wrotki w odwiedziny ? No ciekawe...😊
I jeszcze taka dygresja, że trzeba pamiętać o godzinnej różnicy w czasie pobytu sokoła w danym miejscu - między tym jaką godzinę pokazuje telemetria, a jaki jest czas rzeczywisty.
Ze swojego doświadczenia mogę powiedzieć, że zdarzało się, że na tej punktowo-liniowej trasie przelotu nieraz nie było widocznych miejsc, do których ptak doleciał, zwłaszcza, jeśli był krótko. Ale po uruchomieniu filmu z przelotu (ze strony na komputerze) okazywało się, że sokół był, gdzie teoretycznie wcześniej go nie było, np. pamiętam jak Kometka wiele razy próbowała przelecieć Bałtyk, to fajnie pokazał film, ale na samej mapce było widać może ze dwie takie próby.