Nieubłagane prawo natury. Nakarmione dwa rokujące, samemu coś się zjadło... dla najsłabszego tyle co sam z truchła polizał https://zapodaj.net/plik-EX7hRkpZWe
Nie mogę patrzeć jak tak chce coś złapać i biedny się przewraca... no ale trzeba liczyć, że swoje jednak zje, na tyle żeby urosnąć i mocniej zawalczyć 😅
Kolejne karmienie w MPECu i znów mały nic nie dostał. Stał bidulek miedzy starszakami w idealnej pozycji na wprost Zazamki, a ta jakby go nie widziała. Ciężko na to patrzeć...😢
Od momentu gdy oglądałam mikrus nie dostał ani jednego wsadu, był z tyłu. Nie wiem jak wcześniej przebiegało karmienie. Największy dostał kilka a reszta przypadła średniemu. Widać już jak zmienia im się dieta, dostają już większe kawałki, z pierzem i kostką