Samiec przyleciał z jedzeniem, samica odebrała i... poleciała :) Więc on wszedł do maluchów, wyciągnął jakiś odłożony drobiazg i zaczął karmić. Za chwilę samica wróciła z wcześniejszym podarkiem i zabrała się za karmienie. Z daleka mało widać, tylko 1 kamera mi współpracuje... Najpierw starszy karmiony na leżąco, świeżo wykluty wstawał i fikołki zaliczał. W końcu starszy się podniósł i jakoś to wygląda :)
To raczej próba karmienia. Samica się trochę niecierpliwi, cioka na małego kiwaczka ale coś tam dziubał. Tyle udało mi się uchwycić zanim się podgląd wydupcył.