Acz wyobrażałam sobie, że ma tam bardziej domowo. Łóżeczko z narzutą z falbankami w piwonie, szafkę nocną z maleńką lampką, kilka książek o ludziach... A teraz czar prysł😅.
Pięterko Zazamki niestety mam od drugiej strony komina. Próbowałam tam kiedyś podejść i zrobić fotę ale niestety na teren Mpecu nikt mnie nie wpuści a mój telefon jest za słaby do zdjęć.... ale jeszcze nie mówię ostatniego słowa.
Mały nie potrafi się załapać na karmienie.
Teraz Szkwał przekazał łup Zazamce, a ona zaniosła samiczce