Gdy pewnego dnia mała stanie na progu, zastanawiając się, czy odbyć swój pierwszy lot, pomyśli sobie "Inni mają odwagę, a ja mam... nadwagę 🐤" i pójdzie do mamusi na śniadanko 🤣🤣🤣
Ale jak po napchaniu małej Fiberowa bardzo chciała ją utulić, a tamta próbowała robić uniki z ''Maaamo, weź siary nie rób, za duża już jeeeestem''. No cudni są😊.
Merida już jest zeszłoroczna jedynaczka z Kruszwicy 😍😊 Też walczyła dzielnie o przetrwanie, jako biały puszek spadła na pięterko niżej na kominie i tam musiała dorastać bez budki i ochrony i dała radę 👍🏻💪🏻