Przed chwilą Tercja karmiła samiczki czymś drobnym (pewnie zdobyczą Kaszuba). Weles w kącie sam sobie skubał jakiś kawałeczek, ale gdy Tercji skończyło się te kilka kąsków do karmienia dziewczyn, to wyrwała synkowi (mimo że dzielnie stawiał opór) i dokarmiła córunię😁.
Diuna będzie w Koszalinie, bo m.in. to imię wygrało w głosowaniu. Także nawet jakby wygrało w Gdyni i na PKiN to nie zostaną tam nadane z wiadomego powodu.
Myślę, że to jest raczej kwestia podejmowanych wyborów super tajnej, enigmatycznej komisji konkursowej. Bo nawet jeżeli do każdego konkursu jej skład jest inny (o czym nie wiemy, bo w regulaminie nie ma słowa o tym sekretnym jury, równie dobrze może być jednoosobowe i zawsze takie same i jest to jakiś wielki fan Diuny😉), to chyba tych konkursów nie ma tak wiele, żeby przy wyborze propozycji sprawdzić, jakie są aktualnie głosowania w innych gniazdach. Mi trochę szkoda, że nie są wybierane różne imiona, bo jestem pewna, że było wiele ciekawych, oryginalnych propozycji, np. nawiązujących do geografii, tradycji i historii regionu, w którym umiejscowione jest gniazdo, ale to tylko zabawa, więc fajnie, że fani Diuny będą mieli swoją ulubienicę w Koszalinie🙂.
Kiedyś przy jakiejś okazji była rozmowa z Prezesem na temat konkursów organizowanych za pośrednictwem Stowarzyszenia. Wszystkie propozycje z poszczególnych gniazd są wysyłane do danych podmiotów, czyli najczęściej ciepłowni. I tam są wybierane imiona do głosowania. Więc poszczególne ciała wybierające te imiona pod głosowanie wcale nie muszą wiedzieć, że np. w Koszalinie już taka propozycja została zgłoszona. A nie dziwię się też osobie, jeśli to ta sama wszędzie. Widocznie przyjęła taką strategię, która pozwala na to że gdzieś ta propozycja zostanie wybrana 😀Dodam, że Stowarzyszenie zastrzega sobie możliwość zablokowania jakiejś propozycji imienia. Ale nie ingeruje i w trakcie całej historii konkursów tylko raz to zrobiło w przypadku jednej propozycji
Aaaaa widzisz! To wszystko wyjaśnia. Ja sobie wyobrażałam, że w komisjach siedzą np. zasłużeni FF... Ale to ma sens i bardzo logiczna jest taka współpraca🙂. Tzn. nie to, żeby to było dla mnie jakieś super istotne życiowo zagadnienie, tylko tak się zastanawiałam, że regulamin jest tak profi i dokładny i poważny i ma tyle punktów, a jednocześnie o komisji nie wiemy nic. A taktykę forsowania imienia jak najbardziej rozumiem i szanuję, bo jak widać jest skuteczna😁.
To faktycznie wiele to zmienia. W takim razie nie ma fizycznej możliwości żeby to były zawsze te same osoby w składzie komisji. I tak jak pisali ludzie powyżej, ktoś się uparł w tym roku na tę Diunę i będzie miał.