O 14.31 Wanda przyleciała na podest z jedzeniem. Kilka minut pogadała z Czajnikiem i odleciała ze zdobyczą. Nie wiem, czy to jedzenie było dla Czajnika, ale nie chciał, bo mu głupio było, czy jak 😂
oj ten Czajnik, przyleciał ze sporym posiłkiem, stanął przed oknem, kusił Wandzie, ta z jajek zeszła poleciała. On za nią ale nie dał papu , bo Wandzia po minucie wróciła na jajka.