Afrodyta podniesie kuper, zapoluje i nakarmi maluchy. Włókniarz, co najwyżej, będzie rozpaczał przed budką. Gdynek też potrafi sobie radzić, jak nie zapomni to przynosi jadło wprost do budki.
Szkoda, że ustawienie kamery nie pozwoliło zobaczyć jego zachowanie gdy wszedł do budki. Niestety jakoś nie można się doprosić o przestawienie kamery na szerszy podgląd.
We Włocławku młody na kracie. Zazamka tulił maleństwa w gnieździe, pilnuje, żeby ani fragmencik waciaków nie wystawał. Młody może czeka na ojca, jak przyleci z żarłem, żeby mu znowu odebrać