Dalszy ciąg wizyt Wandy - i nie tylko.
17.40 - 18.04
Najpierw widać było lot nisko nad placem, a za chwilę Wanda pokazała się na ułamki sekundy blisko podestu, ale na nim nie wylądowała. Potem znów widać było przelot dołem, ale raczej pustułki. Po dłuższej chwili jednak Wanda wróciła i wylądowała na barierce. Być może to niesforne rudzielce zajmują jej dziś uwagę i ugania się z nimi
.
O 17.42 zaczęła się głośniej odzywać i za chwilę wpadł Czajnik na pogaduchy. Wanda toczyła rozmowę z budki, Czajnik wolał gadać z poręczy. On też co chwilę zerkał do góry i kiedy, po krótkiej rozmowie, odlatywał, widać było w górze przelatującą pustułkę.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Wanda pozostała jeszcze przez chwilę w budce, po czym wyszła na próg i po minucie zeskoczyła na barierkę, Nadal kimś się interesowała, ale potem zajęła się toaletą piór. Oddaliła się, rzucając się z poręczy w dół.
To wszystko na super filmiku Ati
.
18.14 - 18.58
Najpierw widać było dwa pustułcze przeloty wysoko w górze i za moment Wanda wylądowała na koncu barierki. Przez chwilę poprawiała upierzenie, potem obserwowała.
O 18.46 przybliżyła się do wejścia, ciokała i obserwowała kogoś (zapewne Czajnika) pod podestem.
Ten obrazek jest ukryty dla gości.
Proszę zalogować się lub zarejestrować, aby go zobaczyć.
Potem znów spoglądała gdzieś nad budkę, a po ośmiu minutach wróciła na koniec belki. O 18.58 jeszcze przez chwilę pobyła na progu, potem przeskoczyła na poręcz i zaraz odleciała.