Pusia trzęsie jajkami, kolejny raz dzisiaj. Zagląda pod siebie, ogólnie jest niespokojna. Może już dziś będzie maluch 😍. Ma ktoś doświadczenie z podglądania klucia u sów?
Kilka lat temu zaglądałam do estońskich sów, które gniazdowały w pniu drzewa. Młode kluły się w różnych odstępach, a różnica w rozmiarach pomiędzy nimi była kolosalna. Duże, silniejsze pierwsze zabierały pokarm, dla małych nie zawsze wystarczało. W kryzysie najmłodszych prawie nie karmiono i zdarzyło się, że nie wszystkie przeżyły. 😞 Tylko silne mają szansę na przeżycie, jeśli jest słaby sezon.
ale sowy karmią inaczej niż sokoły czy inne drapole. Bo te karmienia od wyklucia przez jakiś czas wyglądają tak, że matka się często nawet z maluchów nie podnosi, skubie dla nich kąski i tylko coraz widać jak jakiś dzióbek się wychyla z jej pierza na brzucha aby pobrać kawałek dla siebie ;p
To chyba plama lęgowa nie estem pewna, ale tak wygląda. Wg encyklopedii leśnej: "przestrzeń na piersi i brzuchu ptaka pozbawiona piór, z obrzękłą i przekrwioną skórą, która w czasie wysiadywania przylega ściśle do jaj, ułatwiając ich ogrzewanie."